Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 34.5

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi. (Ps 34,5).

Strach paraliżuje. Zamyka usta, krępuje ciało, zamyka serce. Dawid bał się – dosłownie uciekał o życie. Ale zrobił coś, czego lęk nam zazwyczaj nie pozwala: szukał Boga. Nie czekał, aż lęk minie. Szukał w lęku.  To klucz. Współczesny człowiek często myśli, że musi najpierw „dojść do siebie”, „uspokoić się”, „zebrać myśli” – a potem przyjść do Boga. Psalm mówi coś odwrotnego: szukaj Go teraz, w chaosie. Jezus w Getsemani modlił się w lęku – „pot Jego stał się jak krople krwi” (Łk 22,44). I Ojciec wysłuchał – nie przez uniknięcie krzyża, ale przez przejście przez niego. Wołanie do Boga nie gwarantuje, że problem zniknie, ale gwarantuje, że nie będziesz w nim sam. Dawid nie mówi „lęki zniknęły”, ale „wybawił mnie z nich” – to różnica. Wybawienie to nie brak problemu, ale obecność Boga w problemie. Wołanie do Boga w lęku to nie słabość – to najsilniejszy akt wiary.

Szukanie Boga nie zaczyna się od pewności – zaczyna się od odwagi,

by się odezwać w ciemności.

Kapucyńska pustelnia i eremy

📸 Kilka zdjęć z naszej kapucyńskiej pustelni.

„Zatrzymajcie się i we Mnie uznajcie Boga” (Ps 46,11).

To szczególne miejsce ciszy, modlitwy i spotkania z Bogiem. Na terenie pustelni znajduje się dom modlitwy braci oraz trzy eremy – niewielkie miejsca odosobnienia, stworzone z myślą o tych, którzy pragną na chwilę zatrzymać się, wyciszyć i wsłuchać w głos płynący z głębi serca.

W świecie pełnym pośpiechu i hałasu pustelnia przypomina, że czas spędzony w milczeniu nie jest czasem straconym. To przestrzeń, w której można odzyskać wewnętrzny pokój, nabrać duchowego oddechu i na nowo odkryć obecność Boga.
Zapraszamy do krótkiej fotograficznej wędrówki po tym miejscu modlitwy i kontemplacji. 🙏🌲🍃

Ps. W większości IKONY są autorstwa naszego współbrata, br. Marcina Świądra. Choć miejsce cechuje prostota, obecność ikon wnosi do niego wyjątkowe piękno i pomaga tworzyć atmosferę modlitwy oraz kontemplacji.

Ps 34.2

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Chcę błogosławić Pana w każdym czasie, na ustach moich zawsze Jego chwała. (Ps 34,2).

Poniedziałek rano. Budzik. Kawa. Lista rzeczy do zrobienia. I gdzieś w tym wszystkim – pytanie, które rzadko zadajemy sobie o świcie: co niosę na ustach na cały ten tydzień? Dawid napisał ten psalm nie z wygodnego fotela. Napisał go po tym, jak ratował się ucieczką, gdy udawał szaleńca, by przeżyć. Człowiek na granicy. I właśnie stamtąd rodzi się deklaracja tak zdumiewająca, że aż prowokacyjna:chcę błogosławić w każdym czasie. Nie „gdy będzie lepiej”. Nie „gdy minie kryzys”. Teraz. Z tego miejsca. Jezus mówił do swoich uczniów: „Niech wasze tak będzie tak, a nie – nie” (Mt 5,37). Jedno słowo, jeden wybór, jedna postawa – i to decyduje o tym, jak przeżyjemy dany dzień. Wdzięczność to nie naiwność. To świadoma decyzja, że nie dam się zdefiniować przez to, co mi dolega. To odwaga, by zobaczyć światło, zanim oczy przyzwyczają się do ciemności.

Wdzięczność nie jest reakcją na dobre życie – jest siłą, która tworzy dobre życie.

Utwór powstał na pustelni

🩵 Kochani, witam Was w tę niedzielę, 14 czerwca!

Dziś kończę tygodniowy pobyt na pustelni w eremie u Braci Mniejszych Kapucynów w Zagórzu. To niezwykłe miejsce. Pośród ciszy, lasu, śpiewu ptaków i odosobnienia znajdują się trzy małe eremy, stworzone po to, by człowiek mógł się zatrzymać i przestać uciekać od samego siebie. To przestrzeń, w której łatwiej usłyszeć pytania brzmiące w sercu i jeszcze głębiej szukać obecności Boga.

Dla mnie pustelnia nie jest jedynie czasem odpoczynku czy „ładowania duchowych baterii”. To także czas intensywnej walki duchowej. Cisza potrafi odsłonić to, co na co dzień zagłuszamy. Potrafi zaboleć, ale potrafi też uzdrawiać.

🎵 Właśnie w tej duchowej walce powstał utwór, którym pragnę się dziś z Wami podzielić, zatytułowany 📘 „GDZIE JESTEŚ?”. Ci, którzy uczestniczą w 1W1 albo przeczytali książkę „Psalmoterapia”, dobrze znają jedno z mocniejszych ćwiczeń terapeutyczno-duchowych: „Napisz swój Psalm 151”. Ten tekst ukazuje fragment moich własnych zmagań. Być może podobne pytania i zmagania są również obecne w Twoim sercu. 👉 Ps. Link do psalmu znajduje się w komentarzu

🪉Psalmy uczą nas szczerości przed Bogiem i przed samymi sobą. Są piękną szkołą modlitwy. Uczą także modlić się własnym życiem, bo to właśnie nasze życie staje się najlepszym podręcznikiem modlitwy. Może ktoś z Was odnajdzie w tym tekście również własną historię, własne wołanie i własne poszukiwanie Boga?

🙏 Przez cały ten tydzień pamiętałem o Was w modlitwie. Dziękuję za Waszą obecność, życzliwość i wszystkie intencje, które nosicie w sercach. Dziś przesyłam Wam NIEDZIELNE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO z tego miejsca, które stało się dla mnie przestrzenią spotkania z Bogiem, ale także z samym sobą.

PAN Z WAMI,

NIECH WAS BŁOGOSŁAWI BÓG WSZECHMOGĄCY!

  • OJCIEC
  • SYN
  • I DUCH ŚWIĘTY !

Pięknego tygodnia, błogosławionej niedzieli!!!

🎵 „Gdzie Jesteś”

Są takie chwile, gdy modlitwa wydaje się odbijać od pustego nieba, a cisza Boga boli bardziej niż jakakolwiek odpowiedź. „Gdzie Jesteś” opowiada właśnie o tym doświadczeniu. O zmaganiu człowieka, który szuka Boga pośród zmęczenia, zwątpienia, duchowej ciemności i pytań pozostających bez odpowiedzi.

To pieśń o wierze wystawionej na próbę. O tęsknocie za Bożą obecnością wtedy, gdy wydaje się Ona najbardziej ukryta. Jednocześnie jest to opowieść o nadziei, która rodzi się nie z pewności, lecz z decyzji, by iść dalej mimo mgły, milczenia i braku widzialnych znaków.

Utwór przypomina, że Bóg nie zawsze przychodzi w sposób, którego oczekujemy. Czasem jest obecny w małych rzeczach, w drugim człowieku, w kolejnym oddechu, w sile do przeżycia następnego dnia. Wiara nie zawsze oznacza odczuwanie Boga. Niekiedy oznacza pozostanie przy Nim właśnie wtedy, gdy niczego się nie czuje.

Autor tekstu: br. Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 33.22

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Niech nas ogarnie łaska Twoja Panie, według ufności pokładanej w Tobie! (Ps 33,22).

według ufności pokładanej w Tobie!” (Ps 33,22).

To jest finał, ale nie zamknięcie. Raczej otwarte okno po dusznym tygodniu. Człowiek dochodzi do soboty z torbami pełnymi spraw, z głową rozgrzaną od nadmiaru bodźców, z sercem, które chciałoby odpocząć, lecz nie umie się wyłączyć. I wtedy przychodzi to zdanie: niech ogarnie nas łaska. Nie sukces, nie perfekcja, nie kolejna technika przetrwania, ale łaska, czyli czuła obecność Boga, która podnosi, porządkuje i oddycha w człowieku pokojem. Brzmi tu echo słów Jezusa: „Niech się nie trwoży serce wasze” (por. J 14,1), bo ufność nie jest naiwnością, tylko zgodą, by nieść swoje życie razem z Nim.

Łaska nie przychodzi do idealnych.

Łaska przychodzi do ufających.

Ps 33.17

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

W koniu zwodniczy ratunek i mimo wielkiej swej siły nie umknie. (Ps 33,17).

Dawny koń bojowy miał dawać przewagę, dziś jego miejsce zajmują konto, pozycja, marka osobista, ciało dopracowane jak projekt i kalendarz zapchany do granic. Człowiek mówi: jeszcze to zabezpieczę, jeszcze tamto dopnę, jeszcze trochę siły, a wtedy będę spokojny. Psalm przecina tę iluzję bez znieczulenia. Nie wszystko, co wygląda na mocne, naprawdę ratuje. Jezus zapytał ostro, co pomoże człowiekowi, jeśli zyska cały świat, a siebie samego zgubi po drodze (por. Mk 8,36). To nie jest wezwanie do bierności, lecz do trzeźwości: używaj narzędzi, ale nie klękaj przed nimi.

Nie wszystko, co daje przewagę, daje ocalenie.

Ps 33.15

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

On, który ukształtował każdemu z nich serce, On, który zważa na wszystkie ich czyny. (Ps 33,15).

Nie jesteś przypadkiem biologii ani numerem w systemie. Twoje serce nie zostało złożone chaotycznie jak przypadkowy mechanizm, ale ukształtowane. To zmienia wszystko, zwłaszcza wtedy, gdy człowiek nosi w sobie pęknięcie, którego nie umie nikomu pokazać: nocne napięcie, wstyd, zmęczenie rolami, których już nie unosi. Psalm nie mówi tylko, że Bóg widzi czyny. Najpierw mówi, że zna serce, czyli miejsce walki, tęsknoty, impulsów, ran i decyzji. Jezus patrzył właśnie tak: nie zatrzymywał się na fasadzie, lecz docierał do wnętrza i dlatego potrafił powiedzieć, że Ojciec wie, czego nam potrzeba, zanim Go poprosimy (por. Mt 6,8). To ogromna ulga, bo nie trzeba udawać przed Tym, który zna prawdę i mimo to nie odwraca wzroku.

Bóg zna twoje wnętrze lepiej niż ty sam i nie rezygnuje z ciebie.

Ps 33.6

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. (Ps 33,6).

To nie jest poetycka hiperbola ani literacki ornament. To kosmiczna rzeczywistość zamknięta w jednym zdaniu. Psalmista dotyka tu tajemnicy Boga, który nie buduje świata mozołem rąk, ale stwarza go… oddechem. Pojawia się tu słowoRuah– tchnienie, wiatr, Duch. To ten sam żywioł, który na początku unosił się nad bezmiarem wód, i ten sam Duch, który wieki później zstąpił na Jezusa w Jordanie. Boże tchnienie ma moc sprawczą: tam, gdzie się pojawia, chaos zamienia się w kosmos, a pustka w życie.

W świetle tego wersetu Twoje istnienie przestaje być przypadkową anomalią w zimnym wszechświecie. Nie jesteś biologicznym błędem statystycznym. Jesteś bezpośrednim owocem Bożego wydechu. To oznacza, że każdy Twój wdech i wydech – nawet ten łapany w locie, w stresie, w zmęczeniu – jest cichym, biologicznym dowodem na to, że jesteś chciany. Bóg nieustannie podtrzymuje Cię przy życiu swoim własnym oddechem. Może czas na chwilę się zatrzymać, zsynchronizować swój rytm z JegoRuahi po prostu pozwolić sobie być?

Oddychasz. To znaczy: Bóg nie przestał cię podtrzymywać.

Ps 33.4

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Bo słowo Pana jest prawe, a każde Jego dzieło niezawodne. (Ps 33,4).

Wokół nas krążą tysiące słów. Obietnice polityków, reklamy szyte pod nasze braki, deklaracje ludzi, którzy dziś są blisko, a jutro znikają bez śladu. Ten werset brzmi jak uderzenie młota w beton: jest jeszcze Słowo, które nie kłamie. Kiedy wszystko wydaje się chwiejne, Chrystus przypomina obraz domu zbudowanego na skale, a nie na piasku emocji i chwilowych zachwytów (por. Mt 7,24-25). Człowiek pęka nie tylko od bólu, ale też od zawiedzionego zaufania. Dlatego dusza potrzebuje czegoś pewniejszego niż opinia tłumu i stabilniejszego niż własny nastrój.

To, co pochodzi od Boga, nie rozpada się pod naciskiem prawdy.

Ps 33.1

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Sprawiedliwi, wołajcie radośnie na cześć Pana, prawym przystoi pieśń chwały. (Ps 33,1).

Świat próbuje nam wmówić, że radość to luksus zarezerwowany dla ludzi bez problemów. Tymczasem biblijna radość to nie uśmiech z reklamy pasty do zębów, ale potężna siła oporu przeciwko beznadziei. Psychologia potwierdza, że wdzięczność dosłownie przebudowuje nasz mózg, chroniąc nas przed toksycznym cynizmem. Jezus mówił: „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (J 15,11). Wybór uwielbienia w poniedziałkowy poranek to akt duchowej partyzantki, która odmawia szarości prawa do rządzenia Twoim sercem. Autentyczna wiara nie boi się głośnego „tak” dla życia, nawet gdy prognozy pogody i gospodarki są kiepskie.

Radość jest najkrótszą drogą

między Tobą a Bogiem.