Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Nie ma w mym ciele nic zdrowego na skutek Twego zagniewania, nic nietkniętego w mych kościach na skutek mego grzechu. (Ps 38,4).
Twoje ciało nie kłamie. Bóle głowy, napięte mięśnie, bezsenność, nieustanne zmęczenie – to wszystko mówi głośniej niż słowa. Psychosomatyka to nie wymysł – to prawda zapisana w twoich kościach. Gdy dusza choruje, ciało płaci rachunek. Psalmista mówi wprost: wina nieprzetworzona, ukryta, tłumiona, zatruwa organizm. Współczesna psychologia potwierdza to, co starożytni wiedzieli intuicyjnie: nieprzepracowany wstyd, brak przebaczenia i poczucie winy mogą manifestować się jako depresja, lęk, a nawet choroby autoimmunologiczne. Jezus uzdrawiał nie tylko dusze, ale i ciała – wiedział, że jedno bez drugiego nie istnieje. Kiedy powiedział paralitykowi: „Odpuszczają ci się grzechy”, ciało mężczyzny wstało. Twoje ciało czeka na wybaczenie tak samo jak twoja dusza.
To, co powierzysz Jezusowi, nie musi już obciążać Twojego serca.














