Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 39.13

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Usłysz, o Panie, moją modlitwę, i wysłuchaj mego wołania; na moje łzy nie bądź nieczuły, bo gościem jestem u Ciebie, przechodniem- jak wszyscy moi przodkowie. (Ps 39,13).

Psalm kończy się niezwykłym wyznaniem. Człowiek, który doświadczył własnej kruchości, nie zamyka się w rozpacliwym milczeniu. Przeciwnie – modli się. Nie ukrywa łez ani pytań. Staje przed Bogiem taki, jaki jest: bez masek, bez pozorów siły. I wypowiada słowa, które zmieniają sposób patrzenia na całe życie:„Jestem u Ciebie gościem”.

To jedno zdanie przypomina, że nie jesteśmy właścicielami świata ani własnego życia. Wszystko, co otrzymaliśmy – czas, bliskich, zdrowie, zdolności i dobra materialne – jest darem powierzonym nam na jakiś czas. Gość potrafi cieszyć się tym, co otrzymał, ale nie żyje w lęku, że musi wszystko zatrzymać za wszelką cenę.

Dawid ufa, że Bóg jest dobrym Gospodarzem. Takim, który widzi łzy swoich dzieci i pozostaje blisko tych, którzy do Niego wołają. To nie jest wiara oparta na życzeniowym myśleniu, lecz na doświadczeniu Boga, który prowadzi człowieka przez całą historię życia.

Jezus rozwija tę nadzieję, mówiąc:„W domu Ojca mego jest mieszkań wiele”(J 14,2). Nasza prawdziwa ojczyzna nie kończy się na tym świecie. Dlatego chrześcijanin nie musi kurczowo trzymać się tego, co przemija. Może kochać całym sercem, pracować z oddaniem i cieszyć się życiem, a jednocześnie pamiętać, że jego ostatecznym domem jest Bóg.

Ta perspektywa nie odbiera radości życia. Przeciwnie – uwalnia od lęku. Człowiek, który wie, że jest gościem u Boga, łatwiej przebacza, hojniej się dzieli i z większym pokojem przyjmuje zmiany. Nie żyje w ciągłym napięciu, że wszystko zależy od niego.

Kiedy pamiętasz, że jesteś gościem u Boga, uczysz się żyć z wdzięcznością, a nie z lękiem.

Ps 39.8

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

A teraz w czym mam pokładać nadzieję, o Panie? W Tobie jest moja nadzieja. (Ps 39,8).

Są chwile, kiedy człowiek odkrywa, że to, na czym dotąd budował swoje poczucie bezpieczeństwa, nie wystarcza. Zdrowie może się zachwiać, relacje mogą się skomplikować, plany rozsypać, a własne siły nagle okazują się zbyt małe. Właśnie w takich momentach psalmista zadaje pytanie, które prędzej czy później staje się pytaniem każdego z nas:„W czym pokładam swoją nadzieję?”

Nie odpowiada: w sobie, w pieniądzach, w innych ludziach ani w sprzyjających okolicznościach. Z prostotą wyznaje:„W Tobie jest moja nadzieja.”

To nie są słowa człowieka, któremu życie oszczędziło cierpienia. To wyznanie kogoś, kto przeszedł przez ból i odkrył, że nawet wtedy Bóg go nie opuścił.Chrześcijańska nadzieja nie polega na przekonaniu, że wszystko zawsze ułoży się po naszej myśli. Polega na zaufaniu, że Bóg pozostaje wierny niezależnie od okoliczności.

Jezus nigdy nie obiecał swoim uczniom życia bez trudności. Obiecał natomiast swoją obecność. Dlatego wiara nie usuwa wszystkich burz, ale pozwala przejść przez nie z przekonaniem, że nie jesteśmy sami.

Czasem dopiero wtedy, gdy zawodzą wszystkie ludzkie oparcia, odkrywamy fundament, którego nic nie jest w stanie zachwiać.

Nadzieja rodzi się tam, gdzie serce bardziej ufa Bogu niż własnym lękom.

NIgdy nie jesteś sam

„Nigdy nie jesteś sam” to poruszający utwór o nadziei, zaufaniu i niezawodnej obecności Boga. Powstała z myślą o wszystkich, którzy przeżywają chwile samotności, lęku, zwątpienia czy życiowych kryzysów. Jej przesłanie przypomina, że nawet wtedy, gdy zawodzi człowiek, gasną siły i wydaje się, że wszystko zostało stracone, Bóg pozostaje blisko. To On daje odwagę, prowadzi przez ciemność i przemienia rozpacz w nadzieję. Utwór ten jest zaproszeniem, by nie poddawać się trudnościom, lecz zaufać Temu, który powiedział: „Nie bój się”. To muzyczne świadectwo wiary, że po każdej nocy przychodzi świt, a Boża miłość ma moc podnieść człowieka i poprowadzić go ku nowemu życiu.

Ps 39.7

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Człowiek jak cień przemija, na próżno tyle się niepokoi, gromadzi, lecz nie wie, kto to zabierze. (Ps 39,7).

Psalmista przypomina prawdę, o której łatwo zapomnieć. Można przez całe życie gromadzić, zdobywać i zabezpieczać przyszłość, a jednocześnie zaniedbać to, co naprawdę nadaje życiu sens. Im więcej rzeczy posiadamy, tym łatwiej uwierzyć, że to one zapewnią nam bezpieczeństwo. Tymczasem największego pokoju nie można kupić ani zgromadzić.

Jezus opowiada o człowieku, który zapełnił swoje spichlerze i był przekonany, że ma przyszłość pod kontrolą. Bóg przypomniał mu jednak, że życie nie zależy od tego, ile człowiek posiada, lecz od relacji z Nim (por. Łk 12,16–21). Problemem nie jest bogactwo samo w sobie, ale serce, które zaczyna szukać oparcia bardziej w tym, co ma, niż w Tym, który jest źródłem życia.

Niepokój często rodzi się z przekonania, że wciąż mamy za mało: pieniędzy, osiągnięć, uznania czy zabezpieczeń. A przecież można mieć niewiele i żyć w pokoju, można też posiadać bardzo wiele, a każdego dnia bać się, że to wszystko się skończy.

Prawdziwa wolność zaczyna się wtedy, gdy rzeczy przestają nami rządzić, a stają się jedynie narzędziami do czynienia dobra. Człowiek bogaty nie jest tym, kto wiele zgromadził, lecz tym, kto potrafi kochać, dzielić się i ufać Bogu bardziej niż swoim zabezpieczeniom.

Najcenniejszym skarbem nie jest to, co posiadasz, lecz to, kim stajesz się przed Bogiem.

Ps 39.5

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

O Panie, mój kres pozwól mi poznać i jaka jest miara dni moich, bym wiedział, jak jestem znikomy. (Ps 39,5).

Ta modlitwa nie rodzi się z rozpaczy ani z lęku przed śmiercią. Rodzi się z mądrości. Psalmista nie prosi Boga o dłuższe życie, ale o serce, które potrafi dobrze przeżyć czas, jaki otrzymało.

Współczesny świat zachęca nas, by żyć tak, jakby czasu było zawsze pod dostatkiem. Odkładamy rozmowy, przebaczenie, odpoczynek, modlitwę i marzenia na „lepszy moment”. Tymczasem życie nieustannie przypomina, że nie wszystko da się zaplanować. Jedna wiadomość, jedna diagnoza, jedno nieoczekiwane wydarzenie potrafią zmienić kierunek całej naszej historii.

Jezus wielokrotnie zapraszał swoich uczniów do czujności. Nie po to, by żyli w lęku, ale by nie przegapili tego, co naprawdę ważne. Człowiek, który pamięta o kruchości życia, nie staje się pesymistą. Przeciwnie – zaczyna bardziej kochać, uważniej słuchać, łatwiej przebaczać i odważniej wybierać to, co ma prawdziwą wartość.

Każdy dzień jest darem, którego nie da się odzyskać. Dlatego warto pytać nie tylko:„Ile mam jeszcze czasu?”, ale przede wszystkim:„Na co przeznaczam czas, który już otrzymałem?”

Mądrość nie polega na liczeniu lat, lecz na nadawaniu wartości każdemu dniu.

🙏 Dni pełne łaski i głębokich rozmów – rekolekcje zakonne

✨ Jutro, w środę, dobiegną końca rekolekcje zakonne, które miałem zaszczyt prowadzić dla Sióstr Felicjanek z Warszawy.

❤️ Z całego serca dziękuję za:
🔹 otwarte serca na Słowo Boże,
🔹 wspólną modlitwę i codzienną Eucharystię,
🔹 piękne świadectwo wiary, które stało się dla mnie źródłem inspiracji, umocnienia i nadziei.

📖 „Pan wielkie rzeczy nam uczynił i ogarnęła nas radość.” (Ps 126,3)

🤲 Polecam Drogie Siostry Waszej modlitwie i sam również proszę o pamięć w modlitwie. Niech Pan obficie błogosławi Waszej codziennej posłudze, umacnia w powołaniu i obdarza swoim pokojem.

🙏 Dziękuję za ten piękny, błogosławiony czas.
Bogu niech będą dzięki!

Ps 39.4

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Serce w mym wnętrzu rozgorzało; gdy rozważałem, zapłonął w nim ogień: język mój przemówił. (Ps 39,4).

Nie każdy ogień widać z zewnątrz. Można się uśmiechać, wykonywać codzienne obowiązki i sprawiać wrażenie, że wszystko jest w porządku, a jednocześnie w sercu nosić ból, który od dawna domaga się uwagi. Niewypowiedziany żal, zranienie, lęk czy tłumiony gniew nie znikają tylko dlatego, że o nich milczymy. Przeciwnie – z czasem zaczynają coraz mocniej wpływać na nasze myśli, decyzje i relacje.

Psalmista zna to doświadczenie. Im dłużej zatrzymuje wszystko w sobie, tym bardziej czuje, jak jego wnętrze płonie. W końcu zdobywa się na odwagę, by przemówić. Nie po to, by wylać złość na innych, ale by stanąć przed Bogiem w prawdzie.

Jezus nie zatrzymywał się na tym, co było widoczne na zewnątrz. Zawsze docierał do serca człowieka. Wiedział, że prawdziwe uzdrowienie zaczyna się nie od ukrywania ran, lecz od ich odsłonięcia. Bóg nie oczekuje od nas doskonałej maski ani pobożnych słów. Pragnie szczerego serca.

Dojrzałość nie polega na tłumieniu emocji, ale na przeżywaniu ich w taki sposób, aby prowadziły do dobra, a nie do zniszczenia. To, co wypowiedziane przed Bogiem i powierzane Mu z ufnością, przestaje niszczyć od środka.

Bóg nie boi się Twoich emocji. To w Jego obecności ogień serca może stać się światłem, a nie pożarem.

Z Psalmami przez próg Nowego Roku!

🌊 Rekolekcje Psalmoterapii

📅 Termin: 28 grudnia 2026 – 2 stycznia 2027
Jak zakończyć stary rok z wdzięcznością i wejść w nowy z nadzieją?

🩵 Zapraszamy na wyjątkowe rekolekcje sylwestrowe „Z Psalmami przez próg Nowego Roku”. To propozycja dla tych, którzy chcą przeżyć przełom roku inaczej niż zwykle – w atmosferze modlitwy, ciszy i spotkania z Bogiem.
Podczas rekolekcji będziemy odkrywać, że Psalmy są szkołą modlitwy serca i drogą do głębszego spotkania zarówno z Bogiem, jak i z samym sobą.

Program obejmuje:
✨ Boży Sylwester przeżywany z wiarą, nadzieją i dziękczynieniem (Eucharystia o północy)
✨ Spotkanie z Bogiem i sobą w Psalmach (szkoła modlitwy psalmami)
✨ Spotkanie z drugim człowiekiem – doświadczenie wspólnoty słowa Bożego…
✨ konferencję… itp

📍 Miejsce: Sanktuarium Maryjne w Górce Klasztornej
Rataje 48, 89-310 Łobżenica
Rekolekcje poprowadzi:
dr Piotr Kwiatek OFMCap

📍Zapisy i informacje szczegółowe (cena itd):
📞 600 064 430 (Grażyna)
📧 grazynakad3@gmail.com

Rozpocznij Nowy Rok z Psalmami. Niech będą one modlitwą, światłem i drogowskazem na kolejne miesiące życia.
Serdecznie zapraszamy!