Odstąp od złego, czyń dobro; szukaj pokoju, idź za nim! (Ps 34,15).
Pokój w tym wersecie to nie brak konfliktów. To hebrajskieszalom– pełnia, harmonia, właściwy porządek relacji. I psalm używa mocnego, ruchowego czasownika:idź za nim. Jakby pokój był kimś, kogo trzeba gonić. Jakby nie czekał w miejscu, ale prowadził – i wymagał ruchu. Jezus powiedział do swoich: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję” (J 14,27). Ten pokój jest darem, ale i zadaniem. Nie spada gotowy. Rodzi się w konkretnych wyborach: w tym, od czego odstępujesz i ku czemu się kierujesz. Mamy w piątek naturalną tendencję do podsumowań – co się udało, co nie. Co zostało powiedziane za dużo, a co za mało. Psalm nie daje nam teorii. Daje nam kierunek:czyń dobro.Szukaj pokoju. To są czasowniki. Działanie, nie tylko intencja. A psychologia potwierdzała wielokrotnie: emocje idą za zachowaniami, nie odwrotnie. Zacznij działać w kierunku pokoju, a poczucie pokoju zacznie w Tobie rosnąć.
Pokój nie jest stanem, w którym wszystko jest dobrze – jest kierunkiem, w którym idziesz nawet gdy jest źle.
✨ Powstaje aplikacja 📱 „Psalmoteka” – budujmy to dzieło razem!
Kochani, z radością ogłaszam, że trwają prace nad Psalmoteką – nowoczesną, profesjonalną aplikacją, która pomoże nam wszystkim modlić się psalmami i umacniać wiarę poprzez Słowo Boże na co dzień. 📖
Moim marzeniem jest, aby to narzędzie było całkowicie DARMOWE i dostępne dla każdego. Jednak koszt samej technicznej budowy aplikacji to 50 tys. złotych. Już teraz możecie zobaczyć, jak będzie wyglądać:
📍 Jak możesz pomóc? Wiem, że wielu z Was wspiera projekt modlitwą – za co z serca dziękuję! 🙏 Jeśli jednak masz możliwość wesprzeć powstanie Psalmoteki finansowo i opłacić część pracy programistów, zapraszam tutaj:
🔹 Wsparcie jednorazowe: piotrkwiatek.com/wsparcie 71 1600 1462 1847 0283 1000 0078 Właściciel rachunku: Zakon Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincja Krakowska ul. Korzeniaka 16; 30-298 Kraków
Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do Niego ucieka. (Ps 34,9).
Wiary nie da się zrozumieć teoretycznie, tak jak nie da się poczuć smaku truskawki, czytając jej opis w botanicznym atlasie. Bóg zaprasza nas do doświadczenia zmysłowego, niemal fizycznego, które angażuje całą naszą egzystencję. To zaproszenie znajduje swoją kulminację w Jezusie, który mówi: „Bierzcie i jedzcie”, stając się pokarmem dającym życie wieczne (Mt 26, 26). Psychologia mówi o „smakowaniu życia” (savoring) – czyli świadomym smakowanie dobrych chwil. To nie jest egoizm ani hedonizm. To jest ćwiczenie obecności, które zmienia chemię mózgu. A Psalm 34 uprzedza te badania o trzy tysiące lat. Szczęśliwy ten, który się ucieka do Pana – nie ten, który wszystko rozumie, ale ten, który się zbliżył i… poczuł. Szczęście nie jest tu wynikiem braku problemów, ale skutkiem przebywania w bliskości z Najwyższym Dobrem.
Bóg nie jest teorią do przemyślenia – jest smakiem, który poczujesz, gdy przestaniesz się bać i zaczniesz się zbliżać.
Oto biedak zawołał, a Pan go usłyszał, i wybawił ze wszystkich ucisków. (Ps 34,7).
„Biedak.” Nie bohater. Nie człowiek wiary z certyfikatem. Biedak. Ktoś bez zasobów, bez planu B, bez znajomości. W środkowej kulturze ówczesnego Bliskiego Wschodu bieda była synonimem opuszczenia przez Boga. A psalm odwraca ten obraz o 180 stopni. Właśnie biedak jest wysłuchany. Właśnie ten, który nie ma argumentów, staje się dowodem na Bożą bliskość. Jezus zaczął Kazanie na Górze od zdania, które też brzmiało jak paradoks: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3). Ubodzy w duchu – ci, którzy wiedzą, że sami nie wystarczą. Nie ci, co się poniżają, ale ci, którzy są wystarczająco szczerzy, żeby wołać. Wielu z nas przeżywa „bycie biedakiem” właśnie teraz – w relacjach, w zdrowiu, w sensie życia. Wydaje nam się, że ta słabość nas dyskwalifikuje. Psalm mówi coś zupełnie odwrotnego: to właśnie ona otwiera drzwi.
Twoja słabość nie jest przeszkodą do Boga – jest adresem, pod którym On cię szuka.
Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi. (Ps 34,5).
Strach paraliżuje. Zamyka usta, krępuje ciało, zamyka serce. Dawid bał się – dosłownie uciekał o życie. Ale zrobił coś, czego lęk nam zazwyczaj nie pozwala: szukał Boga. Nie czekał, aż lęk minie. Szukał w lęku. To klucz. Współczesny człowiek często myśli, że musi najpierw „dojść do siebie”, „uspokoić się”, „zebrać myśli” – a potem przyjść do Boga. Psalm mówi coś odwrotnego: szukaj Go teraz, w chaosie. Jezus w Getsemani modlił się w lęku – „pot Jego stał się jak krople krwi” (Łk 22,44). I Ojciec wysłuchał – nie przez uniknięcie krzyża, ale przez przejście przez niego. Wołanie do Boga nie gwarantuje, że problem zniknie, ale gwarantuje, że nie będziesz w nim sam. Dawid nie mówi „lęki zniknęły”, ale „wybawił mnie z nich” – to różnica. Wybawienie to nie brak problemu, ale obecność Boga w problemie. Wołanie do Boga w lęku to nie słabość – to najsilniejszy akt wiary.
Szukanie Boga nie zaczyna się od pewności – zaczyna się od odwagi,
„Zatrzymajcie się i we Mnie uznajcie Boga” (Ps 46,11).
To szczególne miejsce ciszy, modlitwy i spotkania z Bogiem. Na terenie pustelni znajduje się dom modlitwy braci oraz trzy eremy – niewielkie miejsca odosobnienia, stworzone z myślą o tych, którzy pragną na chwilę zatrzymać się, wyciszyć i wsłuchać w głos płynący z głębi serca.
W świecie pełnym pośpiechu i hałasu pustelnia przypomina, że czas spędzony w milczeniu nie jest czasem straconym. To przestrzeń, w której można odzyskać wewnętrzny pokój, nabrać duchowego oddechu i na nowo odkryć obecność Boga. Zapraszamy do krótkiej fotograficznej wędrówki po tym miejscu modlitwy i kontemplacji. 🙏🌲🍃
Ps. W większości IKONY są autorstwa naszego współbrata, br. Marcina Świądra. Choć miejsce cechuje prostota, obecność ikon wnosi do niego wyjątkowe piękno i pomaga tworzyć atmosferę modlitwy oraz kontemplacji.
Chcę błogosławić Pana w każdym czasie, na ustach moich zawsze Jego chwała. (Ps 34,2).
Poniedziałek rano. Budzik. Kawa. Lista rzeczy do zrobienia. I gdzieś w tym wszystkim – pytanie, które rzadko zadajemy sobie o świcie: co niosę na ustach na cały ten tydzień? Dawid napisał ten psalm nie z wygodnego fotela. Napisał go po tym, jak ratował się ucieczką, gdy udawał szaleńca, by przeżyć. Człowiek na granicy. I właśnie stamtąd rodzi się deklaracja tak zdumiewająca, że aż prowokacyjna:chcę błogosławić w każdym czasie. Nie „gdy będzie lepiej”. Nie „gdy minie kryzys”. Teraz. Z tego miejsca. Jezus mówił do swoich uczniów: „Niech wasze tak będzie tak, a nie – nie” (Mt 5,37). Jedno słowo, jeden wybór, jedna postawa – i to decyduje o tym, jak przeżyjemy dany dzień. Wdzięczność to nie naiwność. To świadoma decyzja, że nie dam się zdefiniować przez to, co mi dolega. To odwaga, by zobaczyć światło, zanim oczy przyzwyczają się do ciemności.
Wdzięczność nie jest reakcją na dobre życie – jest siłą, która tworzy dobre życie.
Dziś kończę tygodniowy pobyt na pustelni w eremie u Braci Mniejszych Kapucynów w Zagórzu. To niezwykłe miejsce. Pośród ciszy, lasu, śpiewu ptaków i odosobnienia znajdują się trzy małe eremy, stworzone po to, by człowiek mógł się zatrzymać i przestać uciekać od samego siebie. To przestrzeń, w której łatwiej usłyszeć pytania brzmiące w sercu i jeszcze głębiej szukać obecności Boga.
Dla mnie pustelnia nie jest jedynie czasem odpoczynku czy „ładowania duchowych baterii”. To także czas intensywnej walki duchowej. Cisza potrafi odsłonić to, co na co dzień zagłuszamy. Potrafi zaboleć, ale potrafi też uzdrawiać.
🎵 Właśnie w tej duchowej walce powstał utwór, którym pragnę się dziś z Wami podzielić, zatytułowany 📘 „GDZIE JESTEŚ?”. Ci, którzy uczestniczą w 1W1 albo przeczytali książkę „Psalmoterapia”, dobrze znają jedno z mocniejszych ćwiczeń terapeutyczno-duchowych: „Napisz swój Psalm 151”. Ten tekst ukazuje fragment moich własnych zmagań. Być może podobne pytania i zmagania są również obecne w Twoim sercu. 👉 Ps. Link do psalmu znajduje się w komentarzu
Psalmy uczą nas szczerości przed Bogiem i przed samymi sobą. Są piękną szkołą modlitwy. Uczą także modlić się własnym życiem, bo to właśnie nasze życie staje się najlepszym podręcznikiem modlitwy. Może ktoś z Was odnajdzie w tym tekście również własną historię, własne wołanie i własne poszukiwanie Boga?
🙏 Przez cały ten tydzień pamiętałem o Was w modlitwie. Dziękuję za Waszą obecność, życzliwość i wszystkie intencje, które nosicie w sercach. Dziś przesyłam Wam NIEDZIELNE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO z tego miejsca, które stało się dla mnie przestrzenią spotkania z Bogiem, ale także z samym sobą.
PAN Z WAMI,
NIECH WAS BŁOGOSŁAWI BÓG WSZECHMOGĄCY!
OJCIEC
SYN
I DUCH ŚWIĘTY !
Pięknego tygodnia, błogosławionej niedzieli!!!
🎵 „Gdzie Jesteś”
Są takie chwile, gdy modlitwa wydaje się odbijać od pustego nieba, a cisza Boga boli bardziej niż jakakolwiek odpowiedź. „Gdzie Jesteś” opowiada właśnie o tym doświadczeniu. O zmaganiu człowieka, który szuka Boga pośród zmęczenia, zwątpienia, duchowej ciemności i pytań pozostających bez odpowiedzi.
To pieśń o wierze wystawionej na próbę. O tęsknocie za Bożą obecnością wtedy, gdy wydaje się Ona najbardziej ukryta. Jednocześnie jest to opowieść o nadziei, która rodzi się nie z pewności, lecz z decyzji, by iść dalej mimo mgły, milczenia i braku widzialnych znaków.
Utwór przypomina, że Bóg nie zawsze przychodzi w sposób, którego oczekujemy. Czasem jest obecny w małych rzeczach, w drugim człowieku, w kolejnym oddechu, w sile do przeżycia następnego dnia. Wiara nie zawsze oznacza odczuwanie Boga. Niekiedy oznacza pozostanie przy Nim właśnie wtedy, gdy niczego się nie czuje.
Niech nas ogarnie łaska Twoja Panie, według ufności pokładanej w Tobie! (Ps 33,22).
według ufności pokładanej w Tobie!” (Ps 33,22).
To jest finał, ale nie zamknięcie. Raczej otwarte okno po dusznym tygodniu. Człowiek dochodzi do soboty z torbami pełnymi spraw, z głową rozgrzaną od nadmiaru bodźców, z sercem, które chciałoby odpocząć, lecz nie umie się wyłączyć. I wtedy przychodzi to zdanie: niech ogarnie nas łaska. Nie sukces, nie perfekcja, nie kolejna technika przetrwania, ale łaska, czyli czuła obecność Boga, która podnosi, porządkuje i oddycha w człowieku pokojem. Brzmi tu echo słów Jezusa: „Niech się nie trwoży serce wasze” (por. J 14,1), bo ufność nie jest naiwnością, tylko zgodą, by nieść swoje życie razem z Nim.