Piotr Kwiatek OFMCap

Między wczoraj a jutrem

🎵A ten utwór znacie?

⏳„Między wczoraj a jutrem” – opisuje stan ducha osoby, która próbuje uwolnić się od ciężaru przeszłości i paraliżującego lęku przed tym, co przyniesie przyszłość.

🟡 To muzyczna lekcja „oddychania tym, co jest” – odnajdywania pokoju w chaosie i doceniania ulotnej chwili.

Ps 37.3

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Miej ufność w Panu i postępuj dobrze, mieszkaj w ziemi i zachowaj wierność. (Ps 37,3).

Codzienność potrafi przytłoczyć falą złych wiadomości, kreując w głowie iluzję nadciągającej katastrofy. Mózg w trybie przetrwania podpowiada ucieczkę lub walkę, a my zaczynamy nerwowo szukać winnych naszego stanu. Tymczasem psalmista proponuje radykalną terapię szokową: zostań tu, gdzie jesteś, i rób swoje. To wezwanie do osadzenia się w „tu i teraz”, bez panicznej ucieczki w fantazje o idealnym świecie. Wierność w małych sprawach tworzy bezpieczną kotwicę dla rozbieganego umysłu i zszarganych nerwów. Kiedy Jezus nawołuje do budowania domu na skale, ma na myśli dokładnie taką surową, ale pewną postawę. Wierność nie oznacza biernej zgody na los, lecz staje się aktywnym wyborem dobra w samym środku życiowej burzy.

Zostań tu, ufaj i rób swoje – dobre życie to wierność w małych rzeczach.

Gietrzwałd

Moja Mama nie mniej zdziwiona niż ja… 😄 Serdecznie zapraszam do Gietrzwałdu na rekolekcje!

Ps 37.1

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Dawidowy. (Ps 37,1).

Są takie dni, kiedy człowiek patrzy na świat i aż gotuje się w środku. Ktoś oszukuje i wygrywa. Ktoś manipuluje i rośnie w siłę. Ktoś bez skrupułów idzie po swoje, a uczciwy człowiek wraca do domu zmęczony i z pytaniem, czy dobro ma jeszcze sens. Psalm uderza prosto w to miejsce, w którym rodzi się wewnętrzna trucizna: gniew połączony z zazdrością. Jezus też znał ten mechanizm i dlatego nie pozwalał sercu zamieszkać w nienawiści, ale prowadził uczniów ku wolności, która nie daje złu prawa do rządzenia wnętrzem. Kiedy stale wpatrujesz się w cudzą nieprawość, przestajesz widzieć własną drogę.

Zamiast liczyć sukcesy świata, licz błogosławieństwa swojej uczciwości. Bóg nie patrzy na to, kto wyprzedził innych, ale na to, kto pozostał wierny sobie.

Ps 36.10

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość. (Ps 36,10).

Człowiek współczesny cierpi na permanentne egzystencjalne odwodnienie, próbując gasić swoje najgłębsze pragnienia przy wyschniętych studniach konsumpcjonizmu i rozrywki. Biegamy za iluzjami szczęścia, które po krótkiej chwili ekscytacji zostawiają w naszych duszach jeszcze większą pustkę i rozczarowanie. Prawdziwe, tętniące życiem źródło bije zupełnie gdzie indziej – w intymnej, codziennej więzi ze Stwórcą, który jest Autorem wszelkiego istnienia. W Jego świetle zaczynamy widzieć rzeczywistość taką, jaka jest naprawdę: piękną, sensowną i pełną głębokiej nadziei, pomimo napotykanych trudności. Chrystus w rozmowie z Samarytanką przy studni wypowiada kluczowe słowa, które rozwiązują nasz ludzki dramat: „Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki”. Ta duchowa światłość pozwala nam przetrwać największe życiowe ciemności, dając pewność, że ostatnie słowo zawsze należy do Życia.

Kiedy pijesz ze źródła Bożej miłości, stajesz się człowiekiem zdolnym wnosić nadzieję w najmroczniejsze zakamarki świata.

Ps 36.9

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

sycą się tłuszczem Twojego domu, poisz ich potokiem Twoich rozkoszy. (Ps 36,9).

Ten werset może zaskoczyć. „Rozkosz” w psalmie? W Biblii? Tak. I to nie jako wyjątek od reguły, ale jako obraz relacji z Bogiem. Psalmista opisuje coś zmysłowego: uczta, napój, obfitość. Żadnej ascezy dla ascezy. Żadnego boga, który daje ochłap i każe być wdzięcznym. Bóg tu jest hojny a wręcz rozrzutny w dawaniu. Jezus swoją pierwszą publiczną chwałę objawił na weselu w Kanie zamieniając wodę w wino i to najlepsze wino, na końcu uczty (J 2,10). To nie przypadek. Ewangelia zaczyna się od symbolu obfitości, radości, smaku. Tymczasem wielu wierzących żyje z przeświadczeniem, że religia jest o wyrzeczeniu, o braku radości itd. A psalm mówi: jest potok rozkoszy. Jest uczta. Jest dom, do którego zaproszono ciebie — bez rezerwacji, bez odpowiedniego stroju, bez uprzednio okazanej pobożności. Przyjść i się nasycić. Czy jesteśmy gotowi przyjąć, że Bóg naprawdę chce naszego dobrostanu?

Bóg nie jest skąpcem. Zaprasza do uczty i martwi się, gdy nie przychodzimy.

Psalmowa droga

❤️ Wczoraj napisałem tekst pt. „Psalmowa Droga”. To opowieść o powstaniu modlitwy 1W1, której sercem jest prosta, a zarazem głęboka zasada: jeden psalm za wszystkich, wszystkie psalmy za jednego.
🙏 Czym jest 1W1?
W tej wspólnocie nikt nie zostaje sam ze swoim cierpieniem, lękiem, chorobą czy codziennymi troskami.
– Każdy uczestnik podejmuje modlitwę jednym psalmem w intencji całej wspólnoty.
– W zamian, cała wspólnota modli się za każdą osobę.
✅ Dlaczego psalmy?
Księga Psalmów to szkoła życia i modlitwy. Psalmy uczą nas, jak płakać, dziękować, ufać, wołać i wielbić. Pokazują, że Boża łaska nie czeka, aż staniemy się idealni czy silni – ona przychodzi właśnie tu i teraz: pośród bezsenności, zwątpienia i życiowych burz. Gdy dotykamy psalmami swoich ran, odkrywamy, że Bóg zna każdy nasz krok i nigdy nie przestaje nas kochać.

🙏 Zaproszenie dla Ciebie
Niech ten utwór będzie Twoim osobistym zaproszeniem do wejścia na Psalmową Drogę. To droga modlitwy, zaufania i nadziei, na której każda nuta i każde słowo przypominają, że jesteś częścią czegoś większego.

👉 Dołącz do nas – wszyscy są mile widziani!
Więcej o tej pięknej metodzie modlitwy psalmami znajdziesz na stronie inicjatora działań, br. Piotra Kwiatka:
👉 https://piotrkwiatek.com/

Ps 36.8

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Jak cenna jest Twoja łaska, synowie ludzcy przychodzą do Ciebie, chronią się w cieniu Twych skrzydeł: (Ps 36,8).

Obraz skrzydeł w Biblii to nie metafora dla romantyków. To język ochrony. Matczyna kwoka zasłaniająca pisklęta, orzeł niosący pisklęta na grzbiecie ponad przepaścią… Psalmista sięga po coś głęboko instynktownego. Człowiek potrzebuje schronienia. To nie słabość ale fundament zdrowej egzystencji.

Jezus płakał nad Jerozolimą i mówił: „Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chciałeś” (Mt 23,37) i w tych słowach słychać coś, co boli. Nie gniew. Tęsknotę. Bóg, który idzie ku człowiekowi z otwartymi ramionami, a człowiek odchodzi od Niego w przekonaniu, że da sobie radę sam. Dziś wielu ludzi szuka schronienia gdzie indziej: w pracy, alkoholu, ekranie, kontrolowaniu wszystkich i wszystkiego. Tymczasem psalm mówi, że jest miejsce, do którego „przychodzi się” – nie jako ostateczność, ale jako wybór. I że to miejsce ma konkretną wartość: cenną łaskę. Nie ulgę dla słabych. Skarb dla wszystkich.

Schronienie nie jest ucieczką od życia. Jest miejscem, skąd można do niego wrócić – cały.