Dobra komunikacja jest fundamentem zdrowych relacji w rodzinie, we wspólnocie i w codziennym życiu. Jak słuchać z uwagą? Jak rozmawiać z szacunkiem? Jak budować więzi oparte na zaufaniu?
Zapraszamy na warsztaty, które łączą wiedzę z zakresu psychologii pozytywnej z chrześcijańskim spojrzeniem na dialog i relacje.
🔴 Kochani! Z ogromną radością informuję, że w Jaśle powstaje kolejna biblijna Wspólnota 1W1 — Jeden Psalm za wszystkich, wszystkie Psalmy za jednego. 👉 Serdecznie zapraszamy wszystkich z Jasła i okolic na pierwsze spotkanie stacjonarne, które odbędzie się: 19 września 2026 r. (sobota), o godz. 18:00 w Parafii Kolegiackiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jaśle ul. Farna 2, 38-200 Jasło 🙏 Spotkanie rozpoczniemy Mszą Świętą o godz. 18:00 w kościele, a następnie przejdziemy do Domu Parafialnego, gdzie będziemy kontynuować wspólne spotkanie ze Słowem Bożym. Spotkania będą odbywać się w trzecią sobotę każdego miesiąca. Za organizację spotkań będzie odpowiedzialna Magda Data. W razie pytań prosimy o kontakt: magdadata@wp.pl. Cieszymy się również, że wspólnocie będzie towarzyszył kapłan — opiekunem duchowym będzie ks. Dawid Babicz z jasielskiej parafii. 💚 Do tej pory powstały już wspólnoty 1W1 w: Gdańsku, Krakowie, Gliwicach i Kozach, a niedawno również we 🔔 Wrocławiu. Wkrótce podam więcej informacji także o tej nowej wspólnocie. 🔰 Zapraszam Was do regularnego uczestnictwa w spotkaniach „w realu”. Staram się dojrzewać razem z każdą wspólnotą — w niektórych będę obecny systematycznie, a w innych, ze względu na odległość i czas, kilka razy w roku.
Weź ze sobą Pismo Święte i przyjdź zaczerpnąć ze Źródła Życia
Przez wszystkie pokolenia upamiętnię twe imię; dlatego po wiek wieków sławić cię będą narody. (Ps 45,18).
Sobota domyka tydzień i zaprasza do pytania o coś większego niż lista zadań — o to, co po nas zostanie. Psalmista kończy pieśń obietnicą pamięci, która przetrwa pokolenia. W czasach, gdy wszystko jest ulotne jak relacja na Instagramie znikająca po dwudziestu czterech godzinach, ta obietnica brzmi niemal buntowniczo. Jezus mówił o kobiecie, która namaściła Go olejkiem — powiedział, że jej czyn będzie opowiadany na całym świecie, na pamiątkę tego, co zrobiła z miłości. To nie wielkie osiągnięcia zostają w pamięci ludzi, tylko gesty prawdziwej miłości, nawet te najdrobniejsze. Twoje imię też zostanie zapamiętane nie przez to, ile zarobiłeś, ale przez to, jak kochałeś. Ten tydzień się kończy — może czas zapytać, jaki ślad naprawdę po sobie zostawiasz.
Zostaje po nas nie to, co zdobyliśmy, ale to, jak kochaliśmy.
Król pragnie twojej piękności: on jest twym panem; oddaj mu pokłon! (Ps 45,12).
To jeden z najbardziej czułych wersetów całego Psałterza. Bóg nie żąda – On pragnie. Różnica jest ogromna. Iluś z nas wyobraża sobie wiarę jako listę wymagań do spełnienia, a to zdanie mówi coś zupełnie innego: jesteś pożądany, nie jako sługa, lecz jako umiłowany. Święty Augustyn pisał, że serce człowieka jest niespokojne, dopóki nie spocznie w Bogu, a to pragnienie jest obustronne. Jezus w przypowieści o synu marnotrawnym pokazuje ojca, który wybiega naprzeciw, zanim syn zdąży wypowiedzieć przygotowaną skruchę (Łk 15,20). To nie jest religia lęku, to jest historia miłości, która czeka. Może dziś, zamiast pytać „czy jestem wystarczająco dobry dla Boga”, warto zapytać: „czy pozwalam Mu siebie pragnąć?”.
Nie musisz zasługiwać na miłość – wystarczy, że pozwolisz się kochać.
Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca! (Ps 45,11).
Brzmi to niemal brutalnie – zapomnieć dom ojca? Ale to nie jest wezwanie do wymazania przeszłości, tylko do dojrzałego kroku naprzód. Każdy z nas nosi w sobie „dom ojca” – stare lęki, rodzinne schematy, głosy z dzieciństwa, które mówią „nie dasz rady” albo „nie zasługujesz”. Psychologia przywiązania nazywa to koniecznością separacji, warunkiem zbudowania własnej, dojrzałej tożsamości (Bowlby, 1988). Jezus mówił podobnie, choć ostrzej: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” (Mt 10,37). Nie chodzi o brak miłości do rodziny, ale o odwagę pójścia dalej, gdy Bóg wzywa cię do czegoś nowego. Ile razy utknąłeś w starym schemacie, bo bałeś się zawieść oczekiwania z przeszłości?
Dojrzałość nie polega na odrzuceniu swojej historii, lecz na odwadze, by z Bogiem budować dalszy ciąg własnej drogi.
Tron Twój, o Boże, trwa wiecznie, berło Twego królestwa- berło sprawiedliwe. (Ps 45,7).
Środa bywa dniem kryzysu tygodnia — energia opada, a końca jeszcze nie widać. Właśnie wtedy psalm przypomina o tronie, który nie chwieje się razem z twoim nastrojem. List do Hebrajczyków cytuje ten werset wprost o Chrystusie — On jest tym Królem, którego panowanie nie zależy od giełdy, sondaży ani twojego samopoczucia. Ile rzeczy w twoim życiu udajesz, że są trwałe, a naprawdę są piaskiem, który usypie się przy pierwszym podmuchu? Jezus mówił o domu zbudowanym na skale — ten obraz to właśnie echo tego tronu, który nie runie. Twoja stabilność nie musi pochodzić z tego, co kontrolujesz, bo i tak większości rzeczy nie kontrolujesz. Może dziś warto oprzeć się na czymś, co nie jest twoim planem dnia, tylko Kimś większym od niego.
Kiedy wszystko się chwieje, jest Tron, który nigdy nie runie.
Tyś najpiękniejszy z synów ludzkich, wdzięk rozlał się na twoich wargach: przeto pobłogosławił tobie Bóg na wieki. (Ps 45,3).
Ten werset uderza prosto w serce współczesnego człowieka, który godzinami poprawia zdjęcia i porównuje się z filtrowanym światem Instagrama. Biblia mówi coś odwrotnego: piękno nie jest owocem retuszu, lecz błogosławieństwa. Ojcowie Kościoła odczytywali ten werset jako proroctwo o Chrystusie – piękniejszym nie dzięki rysom twarzy, ale dzięki temu, co wypływało z Jego ust: prawda, miłosierdzie, uzdrowienie. Piłat powie o Nim „Oto Człowiek” (J 19,5), nie wiedząc, że patrzy na najpiękniejszego z ludzi, choć pobitego i znieważonego. Prawdziwe piękno rodzi się tam, gdzie usta głoszą dobro, a serce jest zgodne ze słowem. Możesz mieć zmęczoną twarz po nieprzespanej nocy i wciąż nosić w sobie ten rodzaj piękna, którego żaden filtr nie doda.
Piękno, które się liczy, nie mieszka w lustrze – mieszka w sposobie, w jaki traktujesz drugiego człowieka.