Piotr Kwiatek OFMCap

„Diabeł przeszkadza”!

🙏 Dziś wyruszam prowadzić rekolekcje u ojców Benedyktynów w Biskupowie.

🚗 Choć samochód był tydzień w naprawie, to po dwóch dniach znów musiałem oddać go do serwisu (z tą samą usterką)… Ufff… Citroën autoryzowany…!? może tym razem się uda?

😈 Ktoś mógłby skomentować „diabeł przeszkadza”. Może jest w tym jakaś racja, jednak ja mocno wierzę, że Pan Bóg zawsze prowadzi i jest blisko szczególnie wtedy, kiedy pojawiają się przeciwności i przeszkody…

🚙 Jadę więc inaczej. Spóźniony, ale jadę.

🙌 Z wdzięcznością i nadzieją, że Duch Boży będzie prowadził ten tygodniowy czas świętych rekolekcji (Ps 127).

🌿 Z nadzieją, że także to, co nie wyszło, pracuje na coś głębszego. Z modlitwą!

Ps 12.3

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Wszyscy mówią kłamliwie do bliźniego, mówią podstępnymi wargami i z sercem obłudnym (Ps 12,3).

Psalmista nie opisuje pojedynczego oszusta – mówi „wszyscy”. To diagnoza kondycji ludzkiej, nie wyrok na jednostkę. Żyjemy w kulturze, która nagradza autoprezentację. Instagram pokazuje najlepsze kąty. LinkedIn – same sukcesy. A prawdziwe życie? Ukryte za zamkniętymi drzwiami.

„Podstępne wargi” to język manipulacji, którego uczymy się od dziecka. Mówimy „wszystko w porządku”, gdy się rozpadamy. Mówimy „świetnie wyglądasz”, myśląc coś innego. Tworzymy równoległe światy – jeden na pokaz, drugi dla siebie.

Jezus miał dla takich postaw jedno słowo: hipokryci. Aktorzy grający role. Ale nie potępiał – raczej zapraszał do zdjęcia maski. „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32). Wolność zaczyna się od szczerości.

Serce obłudne to serce rozdarte. A Bóg szuka serc całych – nawet gdy są połamane.

Patronite – twórzmy razem

🕊️ Drodzy
od pewnego czasu idziemy razem drogą modlitwy, dojrzewania wiary, spotkania ze Słowem Bożym i psalmami. To, co powstaje, rodzi się z natchnień Ducha Pańskiego i z potrzeby serca, ale także z bardzo konkretnej codzienności. Z nagrań tworzonych pomiędzy obowiązkami, z uważności na to, co Bóg mówi do człowieka tu i teraz.
👉 Jeśli to, co tworzę, jest dla ciebie wsparciem, przynosi pokój i wewnętrzne umocnienie.
👉 Jeśli psalmy pomagają ci oddychać głębiej i odnajdywać sens.
👉 Jeśli czujesz, że dzieło 1W1, psalmoterapia czy powstająca aplikacja PSALMOTEKA mają sens i warto, by trwały.
Twoje wsparcie to realna pomoc w powstawaniu kolejnych nagrań psalmowych.
📱 To krok w stronę rozwoju projektu PSALMOTEKA.
🌿 To współodpowiedzialność za przestrzeń, w której Słowo nie spieszy się, ale zostaje i pracuje w sercu.
✨ Jeśli chcesz i możesz, zostań patronem tych dzieł.
Patroni będą otrzymywać regularne benefity muzyczne i inne, jako znak wdzięczności i wspólnej drogi.
👉 https://patronite.pl/br.Piotr_Kwiatek
🙏 Nie chodzi tylko o pieniądze. Chodzi o wspólną drogę i wspomaganie dobra.
Dziękuję z całego serca tym, którzy już są blisko i tym, którzy po prostu słuchają.
🕊️ Idźmy dalej razem

Ps 12.2

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Ratuj, o Panie, bo zabrakło pobożnych, znikli wierni spośród synów ludzkich (Ps 12,2).

Żyjemy w epoce, którą filozofowie nazywają „post-prawdą”. Fakty stały się kwestią opinii. Kłamstwo przebiera się za informację. A człowiek – zagubiony w labiryncie fake newsów – nie wie już, komu ufać.

Psalm 12 to diagnoza choroby, która toczy ludzkość od zarania dziejów. Choroba ta ma jedno imię: zdrada słowa. Kiedy język przestaje służyć prawdzie, rozpada się wszystko – rodziny, społeczeństwa, narody. Psalmista widzi wokół siebie ludzi o „ustach obłudnych” i „sercu dwoistym”. Brzmi znajomo?

Ale ten psalm to nie lament bez nadziei. W samym jego centrum pojawia się Bóg – Jedyny, którego słowa są „czyste jak srebro”. Jezus powiedział kiedyś: „Ja jestem prawdą” (J 14,6). Nie powiedział: „mówię prawdę”. Powiedział: „JESTEM prawdą”. W świecie, gdzie wszystko się chwieje, On pozostaje skałą.

Przez najbliższy tydzień będziemy schodzić w głąb tego krótkiego psalmu. Odkryjemy w nim lustro naszych czasów – i mapę prowadzącą do ocalenia.

Ps 11.7

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Bo Pan jest sprawiedliwy, miłuje sprawiedliwość; ludzie prawi zobaczą Jego oblicze” (Ps 11,7).

W starożytnym świecie widzieć oblicze króla oznaczało mieć dostęp, bliskość, przychylność. Większość poddanych nigdy nie widziała twarzy władcy. Ale tu – Bóg obiecuje spotkanie twarzą w twarz.

Po wszystkich mocnych obrazach tego psalmu finał jest zaskakująco czuły: nagrodą sprawiedliwych nie jest jakiś „pakiet świadczeń”, ale Twarz. Nie anonimowa energia, nie abstrakcyjna „dobroć”, tylko realne Oblicze, które patrzy z miłością i niczego już nie trzeba przed Nim udawać. To jest głód, który nosi w sobie każdy człowiek – nawet ten, który deklaruje się jako niewierzący – głód bycia wreszcie do końca zobaczonym i przyjętym. Jezus obiecuje: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Całe chrześcijaństwo można streścić w tym jednym zdaniu: Bóg chce doprowadzić twoje serce do takiej przemiany, byś mógł patrzeć Mu w oczy bez lęku. Każdy wybór prawdy, każda rezygnacja z przemocy, każdy gest miłosierdzia to mały krok w stronę tej chwili spotkania twarzą w twarz.

Ps 11.6

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

On sprawi, że węgle ogniste i siarka będą padać na grzeszników; palący podmuch wiatru będzie udziałem ich kielicha” (Ps 11,6).

Ten obraz brzmi brutalnie i łatwo go nadużyć, by straszyć Bogiem jak kapryśnym despotą z piorunami w ręku. A jednak, jeśli spojrzeć oczami ofiar przemocy, wojen, wykorzystywania – pojawia się inne pytanie: czy byłoby dobrą wiadomością, gdyby Bóg wobec tego wszystkiego wzruszył tylko ramionami? Psalm 11 krzyczy, że ostatecznie żadne zło nie przejdzie bokiem, nie zostanie „sprytnie wyciszone”. Jezus ostrzega: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). To znaczy, że w oczach Boga każda krzywda dotyka Jego samego – i dlatego Jego reakcja jest tak poważna. Ogień i siarka nie są kaprysem, lecz obrazem tego, że tam, gdzie człowiek uparcie wybiera niszczenie innych, tam w końcu musi dotrzeć sprawiedliwe „nie” Boga, które broni skrzywdzonych.