Piotr Kwiatek OFMCap

Dla…

🔆☔️ Dla WSZYSTKICH, którzy mają dziś deszczowy dzień – dokładnie tak jak my w Krakowie – i dla tych, którym wyjątkowo ciężko było wstać z łóżka z jakichkolwiek powodów… wdzięczność pozwala tańczyć w taką pogodę i tego Wam życzę! Posłuchajcie uważnie tekstu utworu „dziękuję Ci”.

Ps 32.1

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Dawidowy. Pieśń pouczająca. Szczęśliwy ten, komu została odpuszczona nieprawość, którego grzech został puszczony w niepamięć. (Ps 32,1).

którego grzech został puszczony w niepamięć (Ps 32,1).

To nie jest zwykłe szczęście. To głęboka, wstrząsająca ulga człowieka, który przestał udawać. Dawid odkrył, że największą wolność dostajemy nie wtedy, gdy jesteśmy bez skazy, ale gdy zostajemy w pełni przyjęci z całą swoją historią. Jezus powiedział do sparaliżowanego: „Odpuszczają ci się twoje grzechy” – zanim jeszcze uzdrowił jego ciało. Najpierw serce. Zawsze najpierw serce. W świecie, gdzie wszyscy budujemy idealne wizerunki, ten werset jest rewolucją. Mówi: możesz przestać się ukrywać. Ktoś już zobaczył najgorsze w Tobie i i tak Cię kocha.

Prawdziwe szczęście zaczyna się tam,

gdzie kończy się udawanie.

Ps 31.25

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Bądźcie mocni i mężnego serca, wszyscy, którzy pokładacie ufność w Panu! (Ps 31,25).

Odwaga to nie brak lęku, ale działanie pomimo jego obecności, zakorzenione w czymś większym niż własne zasoby. Na koniec tygodnia psalmista wzywa do duchowej mobilizacji, która nie jest tanim coachingiem, ale owocem doświadczenia Bożej wierności. Bycie „mężnego serca” w świecie pełnym cynizmu i nienawiści to rewolucyjny akt zaufania Temu, który przeszedł przez śmierć do życia. Jezus nie obiecywał, że będzie łatwo, ale obiecał, że będzie z nami przez wszystkie dni, co jest fundamentem autentycznego optymizmu. Twoja dzielność buduje się w małych gestach dobra, w codziennym powstawaniu po upadku i w uporczywym trzymaniu się nadziei. Stań prosto, bo masz za sobą siłę, która stworzyła wszechświat i która nigdy nie rezygnuje z walki o Twoje szczęście.

Prawdziwa odwaga rodzi się z kolan,

na których ufasz Panu

Litania do Matki Bliskości

Zapraszam Was do wspólnej modlitwy słowami „Litanii do Matki Bliskości”, którą napisałem z potrzeby serca, patrząc na wyzwania, z jakimi mierzymy się w dzisiejszych czasach. Chciałem, aby ta modlitwa była żywym i kreatywnym dialogiem, który językiem współczesnego człowieka dotyka naszych najgłębszych, codziennych tęsknot. Przynosimy w niej Maryi to, co realnie przeżywamy: lęk o jutro, wieczny pośpiech, samotność w tłumie, a także rany ukryte za sztucznym uśmiechem.

Wierzę, że te wezwania pomogą nam zatrzymać się w pędzie życia i otworzyć na uzdrawiającą czułość Boga, który nie stoi z daleka. Niech ta litania naszych czasów stanie się dla Was przestrzenią spotkania, ukojenia i odnalezienia nowej nadziei.

📍 Będzie mi bardzo miło, jeśli podzielicie się w komentarzach, które wezwanie rezonuje dziś z Wami najmocniej. Do zobaczenia w modlitwie! br. Piotr Kwiatek OFMCap

#MatkaBliskości #PiotrKwiatek #Modlitwa #Duchowość #Współczesność #Kapucyni

Screenshot

Ps 31.16

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

W Twoim ręku są moje losy: wyrwij mnie z ręki mych wrogów i prześladowców! (Ps 31,16).

Panicznie boimy się utraty kontroli, dlatego planujemy każdą minutę, próbując oszukać przeznaczenie i uniknąć konfrontacji z losem. Tymczasem prawdziwa wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się nasze rozpaczliwe trzymanie steru własnego życia. Oddanie „losów” w Boże ręce to nie bierność, lecz najwyższa forma zaufania, że Twój czas nie jest mierzony tylko tykaniem zegara, ale rytmem miłości Stwórcy. Jezus na krzyżu powierzył swojego ducha Ojcu, pokazując, że nawet w rękach „prześladowców” ostateczne słowo należy do Boga. Twoi dzisiejsi „wrogowie” – stres, toksyczne relacje, lęk o jutro – tracą moc, gdy uświadomisz sobie, Kto trzyma Twoją przyszłość. Zdejmij ciężar świata ze swoich ramion i pozwól, by to On prowadził Cię przez burzę.

Twoja przyszłość jest bezpieczna,

bo nie Ty ją projektujesz

Ps 31.13

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Zapomniano w sercach o mnie jak o zmarłym: stałem się jak sprzęt wyrzucony. (Ps 31,13).

Samotność w tłumie i poczucie bycia niepotrzebnym to plaga naszych czasów, gdzie człowiek jest wart tyle, ile jego ostatni projekt. Metafora „wyrzuconego naczynia” uderza w samo sedno lęku przed byciem bezużytecznym odpadem na marginesie sukcesu. Jednak w Bożej ekonomii to właśnie to, co świat odrzuca jako „wrak”, staje się kamieniem węgielnym nowej rzeczywistości. Chrystus stał się takim wyrzuconym naczyniem na krzyżu, aby nikt, kto czuje się zapomniany, nigdy nie był naprawdę sam. Twoje pęknięcia i rysy nie dyskwalifikują Cię – one są miejscami, przez które najpiękniej przenika światło zmartwychwstania. Nawet jeśli ludzie o Tobie zapomnieli, Twoje imię jest wyryte na dłoniach Boga na wieczność.

Bóg zbiera Twoje skorupy,

by ulepić z nich arcydzieło

Dwie wiadomość

✨📍 Kochani – dwie dobre wiadomości:

1️⃣ Pierwsza dobra nowina:

Nasza rodzina 1W1 stale się powiększa! Na Białorusi modli się już z nami ponad 300 osób! To piękny dowód na to, że modlitwa nie zna granic.

2️⃣ Druga wspaniała wiadomość:

Dziś rano dostałem piękną wiadomość od Magdy. W Jaśle powstanie nowa wspólnota! Początkowo spotkania 1W1 będą odbywać się tam raz na kwartał. Co najważniejsze – jest już pełna zgoda proboszcza, a także ksiądz, który z sercem podjął się zadania towarzyszenia tej grupie (o szczegółach będę informował).

🎥 Na najbliższym LIVE opowiem Wam znacznie więcej o tym, jak krok po kroku można założyć i powołać taką wspólnotę w swoim własnym środowisku pastoralnym.

👁️‍🗨️ Mam do Was prośbę:

Jeśli macie jakiekolwiek pytania dotyczące 1W1, tworzenia grup czy naszej wspólnej drogi – piszcie flowerpiotr@gmail.com. Wszystkie sobie zapiszę i postaram się na nie wyczerpująco odpowiedzieć podczas LIVE III.

Ps 31.10

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem w ucisku, od smutku słabnie me oko, a także moja siła i wnętrzności. (Ps 31,10).

Stres nie jest tylko pojęciem z podręczników zarządzania czasem – to fizyczny ból, który trawi mięśnie i gasi blask w oczach. Psalmista opisuje psychosomatykę w sposób tak nowoczesny, że mogłoby to być wyznanie człowieka po kolejnym wypalającym dniu w korporacji. Jezus w Ogrójcu doświadczył tego samego skrajnego wycieńczenia, krwawiąc z lęku, co pokazuje, że wiara nie jest znieczuleniem na ludzką kruchość. Duchowe i fizyczne osłabienie to sygnał alarmowy organizmu, że próba bycia samowystarczalnym bogiem właśnie się kończy. Przyznanie się do ucisku to pierwszy krok do wolności, bo tylko w pustych dłoniach Bóg może złożyć swoją moc. Twoje ciało nie kłamie – ono woła o powrót do źródła życia, którym nie jest kolejna kawa, lecz życiodajne Miłosierdzie.

Nawet w największym ucisku Twoja dusza ma prawo do odpoczynku w Bogu