Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Panie, mój Boże, do Ciebie wołałem, a Tyś mnie uzdrowił. (Ps 30,3).
(Ps 30, 3).
Uzdrowienie zaczyna się w momencie, gdy przestajesz udawać, że wszystko jest w porządku. To wołanie to nie jest grzeczna modlitwa z książeczki, ale surowy, autentyczny krzyk z samego środka bólu, który rozrywa duszę. Jezus w Ewangelii nigdy nie przeszedł obojętnie obok człowieka, który krzyczał z marginesu życia, jak niewidomy Bartymeusz pod Jerychem. Tłumienie emocji to prosta droga do somatyzacji cierpienia, dlatego Twój krzyk jest pierwszym krokiem do wolności. Bóg nie potrzebuje Twoich masek, On czeka na Twoją prawdę, nawet jeśli jest ona głośna i nieładna. Uzdrowienie to proces, w którym Twoja bezradność spotyka się z Jego wszechmocą. Prawdziwa wiara nie boi się głośnych pytań kierowanych w stronę nieba.
Twoja bezradność nie oddala Cię od Boga, ona jest najkrótszą drogą do Jego serca.









