Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 14.6

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Chcecie udaremnić zamiar biedaka, lecz Pan jest jego ucieczką (Ps 14,6).

Świat często promuje sukces za wszelką cenę, spychając na margines tych, którzy nie pasują do schematu siły i skuteczności. „Biedak” z psalmu to nie tylko osoba uboga finansowo, ale każdy, kto czuje się bezsilny wobec systemów, korporacji czy niesprawiedliwych ocen. Bóg objawia się jako bezpieczny port (ucieczka) dla tych, którym podcina się skrzydła i wyśmiewa ich nadzieje. Jezus na krzyżu stał się największym z „biedaków”, udowadniając, że pozorna porażka w oczach świata jest triumfem w oczach nieba. Twoje słabości nie są przeszkodą dla Boga, lecz przestrzenią, w której On może najpełniej zamanifestować swoją moc.

Ps 14.4

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Czyż się nie opamiętają wszyscy, którzy czynią nieprawość, którzy lud mój pożerają, jakby chleb jedli, a nie wzywają Pana? (Ps 14,4).

Prorocza ostrość tego psalmu uderza w samo sedno dzisiejszych relacji, które często przypominają emocjonalny kanibalizm. Używanie ludzi do zaspokajania własnych potrzeb, traktowanie partnerów czy pracowników jak „chleba” do skonsumowania, to najwyższa forma duchowej amnezji. Jezus łamiący chleb podczas Ostatniej Wieczerzy pokazał odwrotny kierunek: stać się darem, a nie konsumentem cudzego życia. Brak „wzywania Pana” to w rzeczywistości odcięcie się od źródła miłości, co sprawia, że próbujemy nasycić się drugim człowiekiem, co jest niemożliwe. Prawdziwe opamiętanie zaczyna się tam, gdzie kończy się manipulacja, a zaczyna szacunek do świętości drugiej osoby.

Ps 14.3

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Wszyscy razem zbłądzili, stali się nikczemni: nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego (Ps 14,3).

Twarde słowa. Uderzają jak zimna woda o poranku. Psalmista nie zostawia złudzeń – nikt nie jest wyjątkiem. Nawet ten, kto właśnie pomyślał: „ale ja staram się być dobry”. Bo zbłądzenie nie oznacza spektakularnego upadku. To codzienne małe odchylenia od kursu – niedopowiedziane słowa, zignorowany sąsiad, wybór wygody zamiast prawdy. Jezus wiedział o tym doskonale, gdy mówił: „Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg” (Mk 10,18). Nie po to, by nas zniszczyć, ale żebyśmy przestali udawać. Dopiero gdy zdejmiesz maskę doskonałości, możesz przyjąć łaskę.

Ps 14.2

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Pan spogląda z nieba na synów ludzkich, badając, czy jest wśród nich rozumny, który by szukał Boga (Ps 14,2).

W świecie zdominowanym przez kamery monitoringu i algorytmy śledzące każdy nasz ruch, obraz Boga spoglądającego z nieba może budzić lęk przed inwigilacją. Jednak biblijne spojrzenie Pana to nie zimna kontrola, lecz czuła uwaga rodzica, który wypatruje pierwszych kroków dziecka. Bóg szuka „rozumnego”, czyli kogoś, kto potrafi wyjść poza schemat konsumpcji i zapytać o źródło swojego istnienia. To zaproszenie do intelektualnej i duchowej przygody – Jezus sam mówił: „Szukajcie, a znajdziecie”. Odnalezienie Boga w zgiełku poniedziałkowych obowiązków to szczyt inteligencji emocjonalnej, która pozwala zachować spokój w oku cyklonu.

Ps 14.1

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Mówi głupi w swoim sercu: «Nie ma Boga». Oni są zepsuci, ohydne rzeczy czynią, nikt nie czyni dobra (Ps 14,1).

Psalm 14 to nie jest religijny atak na ateizm, ale bolesna diagnoza kondycji ludzkiego serca, które traci kontakt z fundamentem życia. Współczesny „głupiec” to niekoniecznie człowiek niewierzący, lecz ten, kto żyje w trybie „auto-pilota”, odcinając się od empatii i etycznego kręgosłupa. Kiedy wyciszamy głos sumienia, świat staje się polem walki, gdzie „wszystko wolno”, a drugi człowiek staje się tylko narzędziem.

Jezus w Ewangelii przypomina nam, że to, co wychodzi z serca, naprawdę czyni nas tymi, kim jesteśmy. Wiara w Boga w tym kontekście to nie tylko teoria, ale odważna zgoda na to, że istnieje nad nami Miłość, która nadaje sens naszym staraniom o bycie dobrym. Zamiast oceniać innych, warto dziś spojrzeć w głąb siebie i zapytać, czy moje codzienne wybory budują, czy rujnują ten świat. Bóg patrzy z nadzieją, że w każdym z nas znajdzie choć iskrę pragnienia czegoś więcej niż tylko czubek własnego nosa.

Kod duszy

Dziś obchodzimy Niedzielę Słowa Bożego – to idealny moment, by na chwilę się zatrzymać i pozwolić, by Pismo Święte do nas przemówiło. 📖✨

Z tej okazji zapraszam Was do wysłuchania krótkiego wywiadu, w którym rozmawiamy o mocy Bożego Słowa oraz o tym, jak modlitwa Psalmami może zmieniać naszą codzienność.

Przy okazji ogromne podziękowania dla Edycji św. Pawła za wspaniałą współpracę! Dziękuję, że wspólnie możemy nieść Dobrą Nowinę dalej. 🙏

Screenshot

Ps 13.6

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Ja zaś zaufałem Twemu miłosierdziu (Ps 13,6).

Dwa słowa zmieniają wszystko: „Ja zaś” – punkt zwrotny psalmu z otchłani rozpaczy w akt decyzji. Przed chwilą wróg triumfuje, oczy gasną w ciemności, pytania wiszą bez echa. Zewnętrznie burza trwa, lecz punkt oparcia przesuwa się ku miłosierdziu Boga. Zaufanie to nie ulotne uczucie, lecz skok ze spadochronem bez widoku ziemi, ręka podana chirurgowi przed narkozą, „tak” przy ołtarzu mimo nieznanej przyszłości. Jezus szepcze: „Niech się nie trwoży serce wasze. Ufajcie Bogu i Mnie ufajcie” (J 14,1), Jego miłość to kotwica w sztormie. Nie likwiduje trudności, lecz wstrzykuje siłę na pokój pośród nich. Psalmista ryzykuje sercem: nie „zrozumiałem plan”, lecz „zaufam miłosierdziu” – wiara ponad wiedzą.