Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 53.4

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Wszyscy razem zbłądzili, stali się nikczemni, takiego, co dobrze czyni, nie ma ni jednego. (Ps 53,4).

Tłum tworzy złudne poczucie bezpieczeństwa, sugerując, że skoro wszyscy tak robią, to musi być w porządku. Psychologiczny efekt konformizmu potrafi uśpić najczulsze sumienie i usprawiedliwić każdy moralny kompromis. Zgubić się w gąszczu cudzych oczekiwań jest niezwykle łatwo, zwłaszcza gdy powielamy cynizm i obojętność otoczenia. Jezus nie bał się iść pod prąd powszechnych opinii i przypominał, że wąska droga prowadzi do prawdziwego życia. Świadomość własnej słabości nie ma Cię zmiażdżyć, lecz doprowadzić do miejsca, gdzie potrzebujesz Łaski. Właśnie z tego poziomu autentycznego zresetowania startuje każda głęboka przemiana serca.

Uczciwe „ja też” nie zawstydza. Stawia mnie przy stole, przy którym stoi Zbawiciel. Kto przyznaje się do zabłądzenia, wreszcie może zawrócić.

Psalmoterapia w języku hiszpańskim

⭐️🔰 Drodzy Czytelnicy i Przyjaciele,
Pragnę się z Wami podzielić wielką radością! Właśnie dziś otrzymałem kilka egzemplarzy „Psalmoterapii” w języku hiszpańskim (🔰 Salmoterapia. Sanando el Corazón), wydanej we współpracy z Edycją Świętego Pawła (San Pablo).

🧡 Z serca dziękuję wydawnictwu za tę współpracę. Mam wielką nadzieję, że będzie ona początkiem czegoś więcej i że Edycja Świętego Pawła – obecna na całym świecie – zainteresuje się także innymi moimi książkami oraz ich przekładami na kolejne języki.

🔆 Cieszę się również, że z ideą modlitwy psalmami 1W1, która narodziła się 6 lat temu w Skomielnej Czarnej i stale pięknie się rozwija (dziś już ponad 5912 osób modli się w ten sposób na całym świecie), będą mogli spotkać się także ludzie w świecie hiszpańskojęzycznym. Ufam, że ta publikacja przyniesie obfite owoce w życiu wielu osób i pomoże im odkrywać głębię modlitwy Słowem Bożym – Psalmami.

👍Dziękuję Wam za każdą modlitwę, wsparcie i obecność. Niech ten owoc posługi dobrze służy wszystkim, którzy sięgną po tę książkę.

Pax et bonum!
br. Piotr Kwiatek OFMCap

Screenshot
Screenshot

Dziękuję za czas rekolekcji

Drogie Siostry Bernardynki,
z całego serca dziękuję Wam za wyjątkowy czas tygodniowych rekolekcji. Jestem wdzięczna za Waszą obecność, świadectwo wiary, miłości i duchowego zaangażowania, a także za to, że mogłam zobaczyć piękno Waszego powołania i łączących Was więzi.

Dziękuję za serdeczną gościnę, troskę i wszystkie dobre chwile. Będę o Was pamiętać w modlitwie i sam polecam się Waszym modlitwom. Z całego serca kibicuję Wam na drodze wzrastania w wierze.

Ps 53.3

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Bóg spogląda z nieba na synów ludzkich, badając, czy jest wśród nich rozumny, który by szukał Boga. (Ps 53,3).

To zdanie brzmi jak opis monitoringu. Nie jest nim. Kamera nie ma twarzy i niczego nie wybacza. Tutaj Bóg nie zbiera dowodów, tylko szuka człowieka, który się jeszcze odważy. Wyobraź sobie ojca, który wieczorem wychodzi przed dom i patrzy w stronę drogi, bo ktoś obiecany nie wraca. „Badając” nie znaczy „śledząc” — znaczy „szukając”. Bóg nie odpoczywa od człowieka. Jezus mówi o tym samym, tylko jeszcze prościej: „U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli” (Łk 12,7). Policzone nie znaczy namierzone. Znaczy kochane.

Nie jesteś jednym z tłumu.

Jesteś tym, kogo ktoś szuka.

Ps 53.2

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Mówi głupi w swoim sercu:«Nie ma Boga». Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nie ma takiego, co dobrze czyni. (Ps 53,2).

Atak niewiary rzadko zaczyna się od wielkich haseł na transparentach. Najczęściej rodzi się po cichu, gdy powoli wycinasz Boga ze swoich codziennych decyzji i zaczynasz polegać wyłącznie na własnym sprycie. Zamiast otwartości wybierasz iluzję samowystarczalności, ale dusza czuje pod skórą narastającą pustkę. Budujesz pancerz sukcesu, kupujesz kolejne przedmioty, a wieczorem przychodzi lęk, że jesteś w tym wszystkim zupełnie sam. Jezus przypomina w Ewangelii, że bez Niego nic nie możemy uczynić, choćbyśmy podbili cały świat. Dojrzałość nie polega na udawaniu samowystarczalnego boga, lecz na odwadze uznania własnej wrażliwości. Gdy zrzucasz maskę idealnego człowieka, otwierasz drzwi do prawdziwej relacji i uzdrowienia.

Pustki w sercu nie zapełnisz sukcesem – możesz ją tylko zagłuszyć, dopóki nie zapadnie noc.

Ps 52.11

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Chcę Cię wysławiać na wieki za to, coś uczynił, i polegać na Twoim imieniu, bo jest dobre dla ludzi Tobie oddanych. (Ps 52,11).

Wdzięczność jest najbardziej rewolucyjnym stanem ludzkiej psychiki i szczytem dojrzałości duchowej. Kiedy dziękujesz, przestajesz koncentrować się na brakach, a zaczynasz dostrzegać niewyczerpane bogactwo Bożej obecności. Ostatni akord psalmu nie jest już polemiką ze złem ani lękiem przed wrogiem, lecz czystym zachwytem nad wiernością Stwórcy. Jezus przy grobie Łazarza, zanim dokonał cudu zmartwychwstania, najpierw wzniósł oczy do nieba i powiedział: „Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał” (J 11, 41). Uwielbienie Boga w trudnych momentach odwraca bieg historii i rozprasza najgęstszy mrok w ludzkiej duszy. Imię Boga jest dobre – to oznacza, że Jego natura jest czystym darem, na którym można bez obaw oprzeć całe swoje życie. Kończymy ten tydzień nie ze spuszczoną głową, lecz z pieśnią zwycięstwa ludzi, którzy wiedzą, do Kogo należą.

Nadzieja nie polega na tym, że wszystko się ułoży – polega na pewności, że Bóg nie odchodzi, nawet gdy świat się wali.

Ps 52.10

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Ja zaś jak oliwka, co kwitnie w domu Bożym, zaufam na wieki łaskawości Boga. (Ps 52,10).

Drzewo oliwne rośnie powoli na surowej, skalistej ziemi i potrafi przetrwać największe susze oraz gwałtowne burze. Jego sekret nie tkwi w rozłożystej koronie, ale w korzeniach sięgających głęboko, aż do ukrytych podziemnych źródeł wody. Człowiek zakorzeniony w Bożej łaskawości nie panikuje, gdy wokół szaleją wiatry krytyki, hejtu czy życiowych niepowodzeń. Chrystus zostawił nam w Wieczerniku obietnicę o niezwykłej sile: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5). Oliwka daje owoc, z którego wytłacza się oliwę niosącą światło w lampach i ukojenie dla ran. Twoje życie ma być właśnie takim zielonym punktem nadziei pośród wypalonej pustyni współczesnego świata. Nie potrzebujesz idealnych warunków zewnętrznych, by kwitnąć tam, gdzie zasadziła cię Boża miłość.

Kto ma korzenie w Bożej miłości, ten zakwitnie nawet na skalistej pustyni.