Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 20.9

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy (Ps 20,9).

Stoimy. Nie dlatego, że jesteśmy silniejsi. Nie dlatego, że mamy lepszą strategię. Nie dlatego, że życie nas oszczędziło. Stoimy — bo Ktoś nas trzyma. To jest jedyne wytłumaczenie.

Psalmista nie pisze tego z pozycji siłacza. Pisze to z pozycji kogoś, kto sam jest zaskoczony, że jeszcze stoi. To jest zdumienie ocalonego, nie przechwałka zwycięzcy. „Tamci się zachwiali” — ci, którzy mieli rydwany, konie, potęgę, władzę. A my — bezbronni, mali, trzęsący się — stoimy.

Apostoł Paweł znał to doświadczenie od podszewki. Pisał: „Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni; obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy” (2 Kor 4,8-9). To jest dokładnie ten sam ton. Realizm do bólu — a jednocześnie coś, co nie pozwala upaść do końca.

Może teraz czytasz te słowa po tygodniu, który Cię zmęczył. Może po miesiącach, które Cię wykończyły. Może po roku, o którym wolałbyś zapomnieć. Spójrz na siebie. Nadal tu jesteś. Nadal czytasz. Nadal oddychasz. Nadal szukasz. To nie jest przypadek. To jest łaska, która trzyma Cię na nogach, nawet kiedy kolana się uginają.