Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Dlatego zniszczy cię Bóg na wieki, pochwyci cię i usunie z twego namiotu, wyrwie cię z ziemi żyjących. (Ps 52,7).
Namiot jest symbolem tymczasowości – wystarczy silniejszy podmuch wiatru, by zniknął z powierzchni ziemi. Człowiek często latami wznosi konstrukcje ze swoich planów, pozorów i nieuczciwych układów, łudząc się, że jest nietykalny. Zło zawsze obiecuje bezkarność, ale w swojej naturze niesie zarodek autodestrukcji i wewnętrznego rozpadu. Jezus opowiedział wstrząsającą przypowieść o bogaczu, który burzył stodoły, by stawiać większe, nie wiedząc, że jeszcze tej samej nocy zażądają jego duszy (Łk 12, 20). Boży sąd nie jest ślepym odwetem, lecz odsłonięciem prawdy o tym, co naprawdę miało wartość. Wszystko, co zostało zbudowane na krzywdzie drugiego człowieka, prędzej czy później traci fundament. Prawdziwe życie zaczyna się dopiero wtedy, gdy przestajemy kurczowo trzymać się iluzorycznych zabezpieczeń.
Kiedy pęka skorupa pozorów, otwiera się przestrzeń na Bożą łaskę.
