Piotr Kwiatek OFMCap

PS 42.8

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Głębia przyzywa głębię hukiem Twych potoków. Wszystkie twe nurty i fale nade mną się przewalają. (Ps 42,8).

Są dni, kiedy problemy nie przychodzą pojedynczo – przychodzą falami, jedna za drugą, zanim zdążymy złapać oddech po poprzedniej. Psychologowie nazywają to kumulacją stresorów, psalmista nazywa to prościej: głębia przyzywa głębię. Obraz jest brutalnie trafny – to nie delikatny deszczyk, to potok, który przewala się nad głową. A jednak, i to jest kluczowe, psalmista mówi „Twoje nurty i fale”. Nawet chaos, który go zalewa, jakoś należy do Boga, jest w Jego zasięgu, nie poza Nim. Uczniowie na jeziorze Genezaret krzyczeli w panice podczas burzy, a Jezus, obudzony, jednym słowem uciszył wiatr i fale (por. Mk 4,39). On nie obiecał życia bez sztormów. Obiecał, że będzie w łodzi. To zupełnie inna jakość nadziei niż wiara w spokojne morze.

Bóg nie zawsze zatrzymuje burzę, ale zawsze jest w łodzi.