Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Niech będą jak plewy na wietrze, gdy będzie ich gnał anioł Pański. (Ps 35,5).
Toksyczne relacje, plotki i rzucane w Twoją stronę oskarżenia potrafią zaciążyć w sercu niczym wielkie, ołowiane kamienie. Czujesz, jak ta negatywna energia odbiera Ci chęć do działania, paraliżuje kreatywność i niszczy radość o poranku. Modlitwa o rozproszenie wrogów jak plewy to nic innego jak radykalne pragnienie emocjonalnego i duchowego detoksu, odcięcie pępowiny lęku przed ludzką opinią. Bóg nie chce, abyś nosił w sobie urazy; On pragnie zdmuchnąć te wszystkie ciężary z Twojego życia za pomocą tchnienia swojego Ducha. Jezus wielokrotnie przechodził niewzruszenie przez środek tłumu, który chciał Go ukamienować, pokazując, że ludzka złość nie ma do Niego dostępu. Kiedy oddajesz swoje rany aniołowi Pańskiemu, pozwalasz, by destrukcyjne wpływy straciły swoją dotychczasową wagę i po prostu odleciały w niebyt.
Boży wiatr potrafi w jedną sekundę oczyścić Twoją przestrzeń z tego, co Cię dusi.
