Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 21.4

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Bo wyszedłeś mu naprzeciw z błogosławieństwem i pomyślnością, włożyłeś mu na głowę koronę ze szczerego złota (Ps 21,4).

Nikt nie spodziewa się korony. Zwłaszcza wtedy, gdy czuje się bardziej na popiół niż na złoto. A jednak — Bóg wychodzi naprzeciw. Nie czeka, aż się poprawisz, ogarniesz, zasłużysz. On sam robi pierwszy krok. Wchodzi w twoje życie z błogosławieństwem, zanim zdążysz się umyć z porażki. To jest skandal łaski — i jednocześnie jej piękno. Ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym nie czekał na przeprosiny. Wybiegł mu naprzeciw, „gdy był jeszcze daleko” (Łk 15,20). Korona ze szczerego złota to nie nagroda za perfekcyjność. To dar tożsamości — Bóg mówi: „Jesteś mój, i to wystarczy”. Żyjemy w kulturze, która koronuje tylko zwycięzców. Bóg koronuje tych, którzy pozwalają Mu się kochać.