Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość. (Ps 36,10).
Człowiek współczesny cierpi na permanentne egzystencjalne odwodnienie, próbując gasić swoje najgłębsze pragnienia przy wyschniętych studniach konsumpcjonizmu i rozrywki. Biegamy za iluzjami szczęścia, które po krótkiej chwili ekscytacji zostawiają w naszych duszach jeszcze większą pustkę i rozczarowanie. Prawdziwe, tętniące życiem źródło bije zupełnie gdzie indziej – w intymnej, codziennej więzi ze Stwórcą, który jest Autorem wszelkiego istnienia. W Jego świetle zaczynamy widzieć rzeczywistość taką, jaka jest naprawdę: piękną, sensowną i pełną głębokiej nadziei, pomimo napotykanych trudności. Chrystus w rozmowie z Samarytanką przy studni wypowiada kluczowe słowa, które rozwiązują nasz ludzki dramat: „Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki”. Ta duchowa światłość pozwala nam przetrwać największe życiowe ciemności, dając pewność, że ostatnie słowo zawsze należy do Życia.
Kiedy pijesz ze źródła Bożej miłości, stajesz się człowiekiem zdolnym wnosić nadzieję w najmroczniejsze zakamarki świata.
