Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 11.7

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Bo Pan jest sprawiedliwy, miłuje sprawiedliwość; ludzie prawi zobaczą Jego oblicze” (Ps 11,7).

W starożytnym świecie widzieć oblicze króla oznaczało mieć dostęp, bliskość, przychylność. Większość poddanych nigdy nie widziała twarzy władcy. Ale tu – Bóg obiecuje spotkanie twarzą w twarz.

Po wszystkich mocnych obrazach tego psalmu finał jest zaskakująco czuły: nagrodą sprawiedliwych nie jest jakiś „pakiet świadczeń”, ale Twarz. Nie anonimowa energia, nie abstrakcyjna „dobroć”, tylko realne Oblicze, które patrzy z miłością i niczego już nie trzeba przed Nim udawać. To jest głód, który nosi w sobie każdy człowiek – nawet ten, który deklaruje się jako niewierzący – głód bycia wreszcie do końca zobaczonym i przyjętym. Jezus obiecuje: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Całe chrześcijaństwo można streścić w tym jednym zdaniu: Bóg chce doprowadzić twoje serce do takiej przemiany, byś mógł patrzeć Mu w oczy bez lęku. Każdy wybór prawdy, każda rezygnacja z przemocy, każdy gest miłosierdzia to mały krok w stronę tej chwili spotkania twarzą w twarz.