Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Mówi głupi w swoim sercu:«Nie ma Boga». Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nie ma takiego, co dobrze czyni. (Ps 53,2).
Atak niewiary rzadko zaczyna się od wielkich haseł na transparentach. Najczęściej rodzi się po cichu, gdy powoli wycinasz Boga ze swoich codziennych decyzji i zaczynasz polegać wyłącznie na własnym sprycie. Zamiast otwartości wybierasz iluzję samowystarczalności, ale dusza czuje pod skórą narastającą pustkę. Budujesz pancerz sukcesu, kupujesz kolejne przedmioty, a wieczorem przychodzi lęk, że jesteś w tym wszystkim zupełnie sam. Jezus przypomina w Ewangelii, że bez Niego nic nie możemy uczynić, choćbyśmy podbili cały świat. Dojrzałość nie polega na udawaniu samowystarczalnego boga, lecz na odwadze uznania własnej wrażliwości. Gdy zrzucasz maskę idealnego człowieka, otwierasz drzwi do prawdziwej relacji i uzdrowienia.
Pustki w sercu nie zapełnisz sukcesem – możesz ją tylko zagłuszyć, dopóki nie zapadnie noc.
