Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 43.2

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Przecież Ty jesteś Bogiem mej ucieczki, dlaczego mnie odrzuciłeś? Czemu chodzę smutny gnębiony przez wroga? (Ps 43,2).

Smutek potrafi przybrać wiele twarzy. Czasem to mgła, która osiada rano bez powodu. Czasem konkretny ból po stracie, rozstaniu, rozczarowaniu. Psalmista nie ukrywa swojego smutku — wprost mówi: „chodzę smutny”. I nie ma w tym słabości. Jest w tym niezwykła dojrzałość.

Współczesna kultura każe nam być zawsze w porządku. „Daj radę”, „myśl pozytywnie”, „uśmiechnij się”. A tymczasem Bóg nie boi się naszego smutku. Sam Jezus płakał przy grobie Łazarza i nie ukrywał łez (por. J 11,35). Nie ma nic bardziej ludzkiego niż płakać.

Psalmista robi jednak coś więcej niż tylko opisuje smutek. On mówi do Boga: „Tyś jest moją twierdzą”. Nawet w ciemności trzyma się punktu oparcia. To nie zaprzeczenie bólowi — to kotwica rzucona w głębię. Kiedy życie wali się wokół, wiara nie musi być wielka. Musi być prawdziwa.

Smutek nazwany przed Bogiem traci swoją moc niszczenia i staje się modlitwą.