Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Pan go pokrzepi na łożu boleści: podczas choroby poprawi całe jego posłanie. (Ps 41,4).
Choroba to jedno z najtrudniejszych doświadczeń człowieka — nie tylko fizycznie. Odbiera sprawczość, niszczy poczucie kontroli, odsłania kruchość, którą na co dzień starannie ukrywamy. Psalmista nie obiecuje cudownego uzdrowienia. Mówi coś głębszego, że Bóg będzie przy tobie. Że będzie „poprawiał posłanie”. Ten obraz jest poruszający w swojej prostocie: ktoś, kto nocą wstaje, żeby przykryć chorego. Ktoś bliski. Ktoś, kto nie śpi, bo zależy mu na tobie. Jezus dotykał trędowatych, brał za rękę chorych — nie bał się bólu ani słabości. „Byłem chory, a odwiedziliście mnie” (Mt 25,36) mówił. Bóg nie znika w ciemności twojej nocy. On jest właśnie tam.
W każdej ciemnej nocy Bóg poprawia twoje posłanie.
