Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Zaprzestań gniewu i porzuć zapalczywość; nie oburzaj się: to wiedzie tylko ku złemu. (Ps 37,8).
Przewlekły stres i tłumiona agresja działają jak wolno sącząca się trucizna, która niszczy nasze naczynia krwionośne, relacje i więzi rodzinne. Wybuchamy z byle powodu na Bogu ducha winnych kasjerów, partnerów czy dzieci, projektując na nich własne nieprzepracowane frustracje. Psychologia doskonale wie, że niekontrolowana złość rani najbardziej tego, kto ją w sobie nosi, zamieniając serce w pogorzelisko. Ewangelia idzie jednak krok dalej, pokazując, że gwałtowne emocje odcinają nas od strumienia Bożej łaski i niszczą ludzkie braterstwo. Jezus ostrzegał niezwykle radykalnie: „Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi” (Mt 5,22). Odpuszczenie urazy i rezygnacja z chęci odwetu to nie naiwność, ale jedyny skuteczny akt emocjonalnej autoterapii i duchowego wyzwolenia.
Odpuszczenie urazy to nie ustępstwo wobec innych, ale ratunek dla Twojego własnego serca, zdrowia i wewnętrznego pokoju.
