Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał (Ps 37,5).
Wyobraź sobie człowieka, który jedzie przez nieznane miasto z papierową mapą z 1992 roku i odmawia użycia nawigacji. Śmieszne? A jednak tak właśnie postępujemy, kiedy kurczowo trzymamy się własnych planów, nie dopuszczając do siebie żadnej innej perspektywy. „Powierz Panu swoją drogę” — to nie jest wezwanie do bierności. To jest zaproszenie do głębokiego zaufania: oddaj Mu kierunek, a nie stój w miejscu. Słowo „powierz” w języku biblijnym niesie w sobie obraz toczenia czegoś z siebie, zrzucania ciężaru. Dziś to brzmi jak: puść. Nie kontroluj. Nie wymuszaj. To jeden z najtrudniejszych aktów duchowej dojrzałości — i jeden z najważniejszych. Sam Jezus w Ogrójcu powiedział: „Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22,42). I nie było to słabością, lecz najdoskonalszym dowodem zaufania.
Zaufanie Bogu to nie rezygnacja z działania — to działanie z wolnymi rękoma.
