Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 23.5

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Stół dla mnie zastawiasz wobec moich wrogów; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity (Ps 23,5).

To jeden z najbardziej prowokacyjnych obrazów Biblii. Wrogowie nie zniknęli. Są tam. Patrzą. Może drwią, może oskarżają, może zagrażają. A Bóg w tym momencie zaprasza cię na ucztę. Przy nich. To nie triumfalizm. To głębsza logika: mimo że są siły, które chcą cię zniszczyć, ty jesteś gościem w domu Pana.

Namaszczenie głowy olejkiem to starożytny znak czci i gościnności. Kielich przeobfity to obraz hojności, która przekracza potrzebę. Bóg nie daje ci tyle, ile potrzebujesz. Daje więcej. I robi to wobec twoich wrogów. Nie w ukryciu, nie po kryjomu – jawnie.

Jezus mówi: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt 5,44). To radykalne. Bo Bóg nie usuwa wrogów z twojego życia. Zmienia cię tak, że przestają mieć nad tobą władzę. Siedzisz przy stole, a oni stoją na zewnątrz. Nie dlatego, że jesteś lepszy – ale dlatego, że jesteś kochany.

Twój kielich jest przeobfity. Bóg daje więcej, niż wróg może ci zabrać.