Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Jedni ufają rydwanom, drudzy koniom, a my wzywamy imienia Pana, Boga naszego (Ps 20,8).
Rydwany były starożytnym odpowiednikiem konta oszczędnościowego, polisy ubezpieczeniowej i dobrego adwokata w jednym — kto je miał, ten kontrolował sytuację. Psalmista nie mówi, że to złe. Mówi coś ostrzejszego: że to za mało. Jest taki punkt, w którym żadne zabezpieczenie nie sięga dość głęboko — i wtedy albo masz fundament, albo spadasz.
Jezus ujął to z chirurgiczną precyzją: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5). Nie powiedział „beze Mnie będzie trudniej” — powiedział „nic”. To nie groźba, to diagnoza. Twoje rydwany mogą być doskonałe — ale jeśli na nich opierasz całe swoje poczucie bezpieczeństwa, budujesz na czymś, co ma termin ważności.
