Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
verse (Ps 17,5).
Życie bywa jak wędrówka po lodzie – jeden fałszywy ruch i leżymy na łopatkach. Psalmista mówi o stabilności, która nie wynika z jego siły, ale z trzymania się właściwego szlaku. W psychologii nazywamy to rezyliencją – umiejętnością zachowania pionu mimo przeciwności. Chrystus, ogłaszając się „Drogą”, nie obiecał, że będzie płasko, ale że każdy krok ma sens. Stabilność emocjonalna zaczyna się tam, gdzie kończy się próba zadowolenia wszystkich wokół. Gdy wiesz, dokąd idziesz, opinie postronnych przestają podcinać Ci nogi.
