Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Pan jest częścią dziedzictwa mego i kielicha mego; To właśnie Ty mój los zabezpieczasz” (Ps 16,5).
Żyjemy w kulturze obsesyjnej kontroli i lęku o „zabezpieczenie tyłów”. Martwimy się o emerytury, stabilność zatrudnienia, przyszłość dzieci. Psalmista używa starożytnych obrazów „dziedzictwa” i „kielicha”, by powiedzieć coś niezwykle aktualnego: moja przyszłość nie zależy wyłącznie od moich wysiłków, ale jest trzymana w rękach Boga. To potężne antidotum na wypalenie zawodowe i „hustle culture” – (kultura pracy na pełnych obrotach), która każe nam wierzyć, że wszystko zależy od nas. Uznanie, że Bóg „zabezpiecza mój los”, to nie pasywność, ale głęboki oddech ulgi. To zaufanie Opatrzności, o której mówił Jezus: „Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie”. Nasza największa polisa ubezpieczeniowa to wierność Boga.
