Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Niech Pan wygubi wszystkie wargi podstępne i język pochopny do zuchwałej mowy (Ps 12,4).
Słowa zabijają. Dosłownie. Jeden komentarz w internecie potrafi zniszczyć człowieka. Jedno kłamstwo – rozwalić małżeństwo. Jedna plotka – zakończyć karierę. Psalmista wiedział to trzy tysiące lat przed Facebookiem.
„Język zuchwały” to język bez hamulców. Mówi wszystko, co przyjdzie do głowy. Nie liczy się z konsekwencjami. Nie widzi drugiego człowieka – widzi tylko cel do trafienia. Brzmi jak sekcja komentarzy pod każdym artykułem? Bo tak właśnie jest.
Ale jest coś gorszego niż brutalna szczerość. To „usta pochlebcze” – słowa miłe, które kłamią. Komplementy obliczone na manipulację. Pochlebstwa, za którymi kryje się chęć wykorzystania. Słodki jad. Jezus ostrzegał przed tym jasno: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,37).
Nasz język ma moc tworzenia i niszczenia. Codziennie wybieramy, której użyjemy.
