Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Wszyscy razem zbłądzili, stali się nikczemni, takiego, co dobrze czyni, nie ma ni jednego. (Ps 53,4).
Tłum tworzy złudne poczucie bezpieczeństwa, sugerując, że skoro wszyscy tak robią, to musi być w porządku. Psychologiczny efekt konformizmu potrafi uśpić najczulsze sumienie i usprawiedliwić każdy moralny kompromis. Zgubić się w gąszczu cudzych oczekiwań jest niezwykle łatwo, zwłaszcza gdy powielamy cynizm i obojętność otoczenia. Jezus nie bał się iść pod prąd powszechnych opinii i przypominał, że wąska droga prowadzi do prawdziwego życia. Świadomość własnej słabości nie ma Cię zmiażdżyć, lecz doprowadzić do miejsca, gdzie potrzebujesz Łaski. Właśnie z tego poziomu autentycznego zresetowania startuje każda głęboka przemiana serca.
Uczciwe „ja też” nie zawstydza. Stawia mnie przy stole, przy którym stoi Zbawiciel. Kto przyznaje się do zabłądzenia, wreszcie może zawrócić.
