Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Bóg spogląda z nieba na synów ludzkich, badając, czy jest wśród nich rozumny, który by szukał Boga. (Ps 53,3).
To zdanie brzmi jak opis monitoringu. Nie jest nim. Kamera nie ma twarzy i niczego nie wybacza. Tutaj Bóg nie zbiera dowodów, tylko szuka człowieka, który się jeszcze odważy. Wyobraź sobie ojca, który wieczorem wychodzi przed dom i patrzy w stronę drogi, bo ktoś obiecany nie wraca. „Badając” nie znaczy „śledząc” — znaczy „szukając”. Bóg nie odpoczywa od człowieka. Jezus mówi o tym samym, tylko jeszcze prościej: „U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli” (Łk 12,7). Policzone nie znaczy namierzone. Znaczy kochane.
Nie jesteś jednym z tłumu.
Jesteś tym, kogo ktoś szuka.
