Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi ducha niezwyciężonego! (Ps 51,12).
To najsłynniejszy werset psalmu i zarazem najbardziej rewolucyjny. Dawid nie mówi: „Postaram się”, „Spróbuję się zmienić”, „Tym razem na pewno”. Nie. Mówi: „Stwórz”. Używa czasownika, który w hebrajskim (bara) jest zarezerwowany wyłącznie dla Bożej działalności twórczej – tego samego, co w Rdz 1,1: „Na początku Bóg stworzył”. To nie jest autosugestia czy automotywacja. To jest prośba o cud. Dawid wie, że nie wystarczy odmalować ścian – potrzebny jest nowy fundament („nowy człowiek”). Psychologia zna granice własnych narzędzi: możemy pracować z myślami, emocjami, zachowaniami – ale nie stworzymy sami w sobie nowego serca. Potrzebujemy czegoś z zewnątrz, z góry. Jezus obiecał to właśnie: „Dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza” (Ez 36,26). Odnowa nie jest kosmetyką. To transplantacja. Bóg nie naprawia Twojego życia prowizorycznie — On ma moc stworzyć Twoje serce zupełnie na nowo.
Nie musisz naprawiać siebie sam – Bóg nie jest mechanikiem, On jest Stwórcą.
