Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Lecz to przez wzgląd na Ciebie ciągle nas mordują, mają nas za owce na rzeź przeznaczone. (Ps 44,23).
Ten werset jest tak mocny, że święty Paweł zacytował go wprost w Liście do Rzymian, mówiąc o cierpieniu, które nie oddziela nas od miłości Chrystusa (por. Rz 8,35-36). To słowa dla wszystkich, którzy cierpią nie dlatego, że coś zawinili, tylko dlatego, że są uczciwi, wierni, prawi w świecie, który tego nie premiuje. Zna to pracownik zwolniony za to, że nie chciał brać udziału w nieuczciwej praktyce, zna to każdy, kto był wyśmiewany za trzymanie się swoich wartości. Jezus przeżył to najpełniej – niewinny, oskarżony niesłusznie, prowadzony jak baranek na rzeź, jak zapowiadał prorok Izajasz (por. Iz 53,7). To jedna z najgłębszych paschalnych zapowiedzi całego Psałterza – cierpienie niewinnego, które nie jest karą, tylko drogą do czegoś większego, co objawi się dopiero po drugiej stronie krzyża. Dla współczesnego człowieka to ważna prawda – nie każde cierpienie jest karą za grzech, czasem jest ceną wierności.
Niewinne cierpienie nigdy nie jest ostatnim słowem – jest tylko przystankiem w drodze do zmartwychwstania.
