Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 39.2

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Rzekłem:«Będę pilnował dróg moich, abym nie zgrzeszył językiem; nałożę na usta wędzidło, dopóki naprzeciw mnie jest występny». (Ps 39,2).

Psalmista podejmuje radykalną decyzję. Zamyka usta. Wewnątrz kotłują się słowa, emocje wrą, ale on milczy. To nie spokojne milczenie mnicha w klasztorze – to cisza pod presją, cisza strategiczna. Wie, że w obecności cynizmu jedno nieprzemyślane słowo może wywołać lawinę. Każdy z nas zna takie chwile – rodzinny obiad, napięta rozmowa w pracy, spięcie na grupie sąsiedzkiej. Chcemy wybuchnąć, ale coś nas powstrzymuje. Jezus przed Piłatem również milczał, choć mógł przemówić i obronić się. Czasem milczenie jest mocniejsze niż tysiąc argumentów. Problem w tym, że niewypowiedziane słowa nie znikają – gromadzą się w środku jak gorący popiół.

Mądrość nie zawsze mówi pierwsza – czasem najpierw uczy słuchać.