Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Wysławiam Ciebie, Panie, boś mnie wybawił i nie uradowałeś mych wrogów z mojego powodu. (Ps 30,2).
Bóg nie jest biernym obserwatorem Twojego upadku, ale kimś, kto rzuca linę, gdy grunt usuwa Ci się spod nóg. Hebrajskie słowo użyte w tym wersecie opisuje wyciąganie wiadra ze studni – to konkretna, fizyczna interwencja w sytuację beznadziejną. Twoimi „wrogami” nie muszą być ludzie; to często Twoje własne toksyczne myśli, lęk przed oceną czy paraliżujący wstyd, który karmi się Twoją porażką. Jezus robi dokładnie to samo, gdy wyciąga rękę do tonącego Piotra, nie pozwalając, by fale chaosu zamknęły się nad jego głową. Każde Twoje „nie dam rady” spotyka się z Bożym „Ja cię trzymam”. Jesteś zbyt cenny, by Twoja historia skończyła się na dnie studni.
Bóg nie brzydzi się Twoim upadkiem, On jest specjalistą od trudnych powrotów.
