Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 28,1

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Dawidowy. Do Ciebie, Panie, wołam, Skało moja, nie bądź wobec mnie głuchy, bym wobec Twego milczenia nie stał się jak ci, którzy zstępują do grobu. (Ps 28,1).

Milczenie Boga. To jedna z najtrudniejszych duchowych nocy. Kiedy modlisz się, a niebo wydaje się puste. Kiedy wołasz, a odpowiedzią jest tylko echo własnego głosu. Psalmista nie ukrywa swojego lęku – boi się, że Boże milczenie zrówna go z tymi, którzy utracili nadzieję, którzy schodzą do grobu bez światła. To uczciwe, surowe wyznanie. Nie ma tu pobożnych frazesów, tylko nagi strach przed egzystencjalną samotnością.

Współcześnie żyjemy w kulturze natychmiastowej odpowiedzi – wiadomość na e-mail, like na Facebooku, reakcja w ciągu sekund. A Bóg? Czasem milczy… i to milczenie może doprowadzić do wielkiego niepokoju. Jednak zauważ: psalmista nie odchodzi. Wciąż woła. Wciąż nazywa Boga „Skałą”. Jezus w Getsemani również doświadczył tej ciszy – „Ojcze, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich” (Mt 26,39). Modlił się, a niebo milczało ale nie przestał wołać.

Milczenie nie oznacza nieobecności. Czasem Bóg milczy, bo w ciszy uczymy się głębszego słuchania – nie uszu, ale serca.

Boże milczenie nie jest Jego nieobecnością – to zaproszenie do głębszego zaufania.