Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 26.1

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Dawidowy. Oddaj mi, Panie, sprawiedliwość, bom nienagannie postępował i nie byłem chwiejny, pokładając nadzieję w Panu. (Ps 26,1).

Żyjemy w czasach, gdy uczciwość bywa naiwna — przynajmniej tak mówią ci, którzy dawno przestali w nią wierzyć. Człowiek, który nie kłamie w pracy, jest dziwny. Ten, który przyznaje się do błędu, zostaje wyśmiany. A jednak psalmista staje przed Bogiem z podniesioną głową i mówi: zaufałem Ci, nie chwiałem się. To nie jest pycha — to jest odwaga wewnętrznej spójności. Jezus powiedział: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie” (Mt 5,37) — i właśnie o tym mówi ten werset. O życiu, które nie potrzebuje maski. O człowieku, który rano wstaje i nie musi pamiętać, co wczoraj skłamał. To jest wolność, której nie da żaden pieniądz.

Psychologia dobrze to zna — brak zgodności między wartościami a działaniem tworzy wewnętrzny rozłam, dysonans poznawczy, który wyniszcza człowieka od środka. Uczciwe życie to nie moralny idealizm — to po prostu higiena duszy.