Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Jak woda jestem wylany, rozpadły się wszystkie moje kości. Serce moje stało się jak wosk, rozpłynęło się we wnętrzu moim (Ps 22,15).
Fizyczny opis emocjonalnego załamania. Psalmista nie mówi „czuję się źle”. On mówi: rozpadam się. Dosłownie. Jego ciało wydaje się mu ciężarem, serce – bezużyteczną masą. To jest opis depresji, lęku, traumy – napisany tysiące lat temu, ale brzmiący jak dzisiejsza diagnoza. Współczesna psychologia wie, że cierpienie duchowe ma swoje fizyczne konsekwencje. A wiara biblijna wie to od zawsze. Jezus w Ogrójcu pocił się krwią – Jego ciało reagowało na duchowy kryzys. Twoje zmęczenie, Twój ból głowy, Twoje bezsenności – to nie jest „tylko” w głowie. To jest realne. I zasługuje na współczucie – od ludzi, od Ciebie samego, od Boga.
