Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Daleki jesteś od mego zbawienia – od słów mego wołania (Ps 22,2).
To nie jest pytanie z podręcznika. To krzyk człowieka, który stoi na krawędzi. Gdy modlitwa odbija się od sufitu, gdy cisza Boga staje się nie do zniesienia, gdy wiara przestaje być pocieszeniem, a zaczyna być terenem walki – wtedy dopiero poznajemy jej prawdziwe oblicze. Jezus na krzyżu wypowiedział te same słowa. Bóg wcielony doświadczył tego samego opuszczenia, które przeżywasz Ty w bezsenną noc. Nie dostał natychmiastowej odpowiedzi. Dostał krzyż. A potem – zmartwychwstanie. Twoje „dlaczego” nie jest oznaką słabej wiary. To jest wiara surowa, autentyczna, bez makijażu. Wiara, która nie ucieka od pytań, ale stawia je prosto w twarz Bogu.
