Piotr Kwiatek OFMCap

Ps 11.5

Z dzisiejszego psalmowego newslettera:

Pan bada sprawiedliwego i występnego, nie cierpi Jego dusza tego, kto kocha nieprawość” (Ps 11,5).

Bóg nie jest obojętny.

Współczesna duchowość często maluje Boga jako uśmiechniętego dziadka, który klepie wszystkich po głowie i mówi „będzie dobrze”. Dawid zna innego Jahwe. Boga, który bada, który rozróżnia i który nie toleruje zła — nie dlatego, że jest tyranem, lecz dlatego, że kocha.

Jezus powiedział: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię” (Łk 12,49). Nie ogień zniszczenia ale ogień oczyszczenia.

Próba sprawiedliwego nie jest karą. Jest jak ogień hutniczy, który oddziela złoto od żużla. Boli? Tak. Ale to, co zostaje jest czyste.

Cierpienie, które wydaje się bezsensowne, może być dłutem w rękach Artysty. Frustracja, która cię wykańcza, może odsłaniać coś, czego sam nie widzisz. Kryzysy wypalają to, co i tak musiało odejść.

Występny unika ognia. Sprawiedliwy przez niego przechodzi i wychodzi złotem.