Psalm na niedzielę: pokój, który dojrzewa w drodze
Psalm na niedzielę: pokój, który dojrzewa w drodze
Adwent to szkoła cierpliwości, ale i szkoła nadziei aktywnej. Psalm 122 przypomina nam, że nasza duchowa wędrówka to nie samotny marsz przez pustynię. Idziemy razem – ze świętymi i grzesznikami – wskazuje o. Piotr Kwiatek, kapucyn, doktor psychologii, inicjator psalmoterapii w komentarzu Centrum Heschela KUL do psalmu 122 śpiewanego w Pierwszą Niedzielę Adwentu 30 listopada.
Jak przypomina o. Kwiatek, na początku Adwentu „w kościele zapala się pierwsza świeca, a my, zanurzeni w szarym mroku codzienności, powoli budzimy się do czujności. To nie jest nagłe zrywanie się, lecz łagodny, duszpasterski alarm: ‘Przebudź się, ale nie zapomnij, że możesz się cieszyć’”.
Adwent na progu
„Liturgia ma w sobie coś z genialnego, mądrego nauczyciela: co roku wraca do tych samych Słów, ale za każdym razem pokazuje je w zupełnie innym świetle” – pisze autor psalmoterapii. Psalm 122 nazywa „zaskakująco aktualnym lustrem naszego wewnętrznego pielgrzymowania”. Wskazuje, że „to opowieść o radości z drogi, o shalom (pokoju) jako celu i drodze zarazem, a także o wspólnocie, która nas niesie, gdy siły słabną. Jest w nim zawarta także ta dziwna, paradoksalna prawda wiary: że już stoimy u celu, choć wciąż jesteśmy w drodze”.
Radość z zapowiedzi (Ps 122, 1b-2)
O. Kwatek, komentując fragment psalmu – „Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: ‘Pójdziemy do domu Pana’. Już stoją nasze stopy w twoich bramach, Jeruzalem” – zaznacza, że „to zdanie mówi wszystko o naturze adwentowej radości. To nie jest radość z posiadania – z Bożego Narodzenia, które już się dokonało, lecz radość z zapowiedzi”. Dodaje, że psychologia pozytywna od lat potwierdza biblijne doświadczenie: „ludzie czerpią szczęście nie tylko z samego zrealizowania celu, co z procesu przygotowania do niego”. Poza tym „Adwent to czas, kiedy Kościół daje nam duszpasterskie pozwolenie: możesz się cieszyć już teraz, bo coś Wielkiego się zbliża”. „Dziś, w kulturze natychmiastowej gratyfikacji, umiejętność cieszenia się oczekiwaniem jest darem kontrkultury. Kto potrafi czekać z nadzieją, ten nie jest niewolnikiem ekranu ani powiadomień” – pisze komentator psalmu dla Centrum Heschela KUL.
O. Piotr Kwiatek podkreśla, że z psalmu 122 wybrzmiewa „głęboki wymiar wspólnotowy”, o czym świadczy słowo: „Pójdziemy…”. Ponadto „psalmista jakby jednocześnie wspomina, wyobraża sobie i przeżywa. I właśnie w tym dziwnym napięciu mieści się cała tajemnica wiary: żyjemy w tym, co już, i w tym, co jeszcze nie. Adwent to czas pomiędzy. Stoimy na progu”.
Rzemieślnicy Shalom (Ps 122, 6-7)
„Proście o pokój dla Jeruzalem: Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują. Niech pokój panuje w twych murach, a pomyślność w twoich pałacach” – ten fragment autor psalmoterapii określa jako „serce psalmu, jego punkt kulminacyjny i jednocześnie klucz do Adwentu. Przypomina, że słowo hebrajskie Shalom znaczy o wiele więcej niż tylko brak wojny; „to pełnia, harmonia, integralność i dobrostan na każdym poziomie: ciała, ducha, relacji i życia społecznego” – pisze kapucyn. „Idąc ku Bogu, zawsze wchodzimy w przestrzeń Shalom, nawet jeśli nasze wnętrze wciąż drży od niepokoju” – wskazuje.
O. Piotr Kwiatek dodaje, że dziś słowa psalmu o pokoju brzmią bardzo wymownie. „Gdy patrzymy na obrazy z Jerozolimy, Gazy, Betlejem, miejsc, które znamy z Ewangelii, a które znów płoną – modlitwa psalmisty przestaje być metaforą” – podkreśla i dodaje: „psalm 122 nie jest więc modlitwą o geopolityczny rozejm, ale o przemianę świata zaczynającą się od środka: od tego, by pokój zamieszkał w człowieku”. Poza tym „psalmista wzywa do modlitwy o pokój, ale nie w sposób bierny”. Słowo „proście” to „czynność wymagająca wysiłku, a nieraz i duchowej walki”.
Pokój dla Braci (Ps 122, 8-9)
„Ze względu na moich braci i przyjaciół będę wołał: «Pokój z tobą!» Ze względu na dom Pana, Boga naszego, modlę się o dobro dla ciebie” – komentując te słowa psalmu o. Piotr Kwiatek wskazał: „To nie jest modlitwa egoisty. To modlitwa człowieka, który w głębi serca rozumie: moje zbawienie wiąże się z twoim. W tradycji katolickiej mówimy o communio sanctorum – wspólnocie świętych, ale i grzeszników, bo wszyscy jesteśmy w drodze”.
„W Adwencie, kiedy świat pędzi w horyzontalnym pędzie konsumpcji, psalm przypomina: prawdziwa radość rodzi się w pionie – w modlitwie – i w poziomie – w trosce o drugiego. Nie musisz ratować świata – zaznacza kapucyn. – Wystarczy, że dziś, w myślach, pomodlisz się szczerze za kogoś, kogo trudno ci kochać. To też jest przygotowanie drogi Panu. To budowanie pokoju w małych, ale fundamentalnych pęknięciach naszego życia.
Adwent szkołą cierpliwości i aktywnej nadziei
Towarzysząca okresowi Adwentu „radość nie czeka na koniec drogi. Ona jest w każdym kroku. W zapowiedzi, w oczekiwaniu, w samym fakcie, że idziemy i że nie poddaliśmy się oraz że wciąż wierzymy, mimo wszystko”.
Jak przypomina komentator psalmu dla Centrum Heschela KUL „pokój nie jest czymś, co dostajemy w prezencie pod choinkę. Pokój wymaga pracy wewnętrznej i zewnętrznej. To shalom: pełnia, integralność, harmonia”.
Autor psalmoterapii zachęca, aby w Adwencie nie próbować być idealnym. Pisze: „Nie próbuj robić wszystkiego. Wybierz jedno – jedną relację do uzdrowienia, jeden obszar, w którym szukasz pokoju, jedną osobę, za którą będziesz się modlić. I rób to konsekwentnie. Dzień po dniu. Bo Adwent to nie sprint. To marsz, długi, powolny, czasem męczący. Jednak w końcu – obiecuje nam psalm – staniemy. Staniemy w bramach Jeruzalem. I wtedy zrozumiemy, że cała droga była już częścią celu”.
Podsumowując, o. Kwiatek zachęca: „Nie czekaj na moment, gdy wszystko się ułoży, gdy wreszcie dotrzesz, gdy w końcu będziesz gotowy. Ciesz się teraz. Z tego, że idziesz. Z tego, że ktoś idzie obok. Z tego, że Bóg czeka na końcu – ale też towarzyszy ci w każdym kroku”.
Piotr Kwiatek OFMCap – doktor psychologii, kapłan i zakonnik Krakowskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Ukończył trzyletni program terapii Gestalt w Filadelfii (USA). Ponadto odbył szkolenie w Instytucie Alberta Ellisa z Racjonalno-Emotywnej Terapii Behawioralnej (REBT) w Nowym Jorku. Prowadzi zajęcia z interwencji pozytywnych na Uniwersytecie SWPS – studia rekomendowane przez założyciela nurtu psychologii pozytywnej, prof. Martina E.P. Seligmana.
Jest autorem książek z serii psychologia pozytywna i wiara oraz „Psalmoterapia” i „Zeszyt ćwiczeń do psalmów”. Twórca darmowej aplikacji „Dobroteka 2.0” wzmacniającej dobrostan, więcej: www.piotrkwiatek.com
Centrum Heschela KUL

Publikujemy pełny tekst komentarza
Pierwsza Niedziela Adwentu
Egzystencjalny komentarz do psalmu
z liturgii dnia na niedzielę 30.XI.2025 (Psalm 122)
O. Piotr Kwiatek OFMCap
Pokój, który dojrzewa w drodze
Adwentu na progu
Zaczynamy Adwent. W kościele zapala się pierwsza świeca, a my, zanurzeni w szarym mroku codzienności, powoli budzimy się do czujności. To nie jest nagłe zrywanie się, lecz łagodny, duszpasterski alarm: „Przebudź się, ale nie zapomnij, że możesz się cieszyć”.
Liturgia ma w sobie coś z genialnego, mądrego nauczyciela: co roku wraca do tych samych Słów, ale za każdym razem pokazuje je w zupełnie innym świetle. Zaledwie tydzień temu śpiewaliśmy Psalm 122, lecz w kontekście Uroczystości Chrystusa Króla, słyszeliśmy zaledwie jego fragment – wezwanie do królowania Boga w naszym życiu. Dzisiaj, w pierwszą niedzielę Adwentu, otrzymujemy pełną wersję. To to samo Słowo, ale jakież inne pytania budzi w sercu! Tydzień temu patrzyliśmy na tron, dziś pytamy: Jak żyć w oczekiwaniu? Jak nie zgubić radości, gdy droga jeszcze daleka?
Psalm 122 przestaje być tylko pieśnią starożytnego pielgrzyma zmierzającego do Jerozolimy, a staje się zaskakująco aktualnym lustrem naszego wewnętrznego pielgrzymowania. To opowieść o radości z drogi, o shalom (pokoju) jako celu i drodze zarazem, a także o wspólnocie, która nas niesie, gdy siły słabną. Jest w nim zawarta także ta dziwna, paradoksalna prawda wiary: że już stoimy u celu, choć wciąż jesteśmy w drodze.
1. Radość z zapowiedzi (Ps 122, 1b-2)
Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano: «Pójdziemy do domu Pana». Już stoją nasze stopy w twoich bramach, Jeruzalem.
To zdanie mówi wszystko o naturze adwentowej radości. To nie jest radość z posiadania – z Bożego Narodzenia, które już się dokonało, lecz radość z zapowiedzi. Psalmista nie mówi: „cieszę się, bo jestem”, ale: „ucieszyłem się, gdy mi powiedziano”. Radość rodzi się ze słowa, z obietnicy, z wiadomości o czymś wspaniałym, co dopiero nadejdzie. Psychologia pozytywna od lat potwierdza to biblijne doświadczenie: ludzie czerpią szczęście nie tylko z samego zrealizowania celu, co z procesu przygotowania do niego. To planowanie podróży często bywa bogatsze w pozytywne emocje niż same wakacje, a przygotowanie do święta potrafi być piękniejsze niż ten jeden upragniony dzień (Loewenstein, 1987). Adwent to czas, kiedy Kościół daje nam duszpasterskie pozwolenie: możesz się cieszyć już teraz, bo coś Wielkiego się zbliża.
W tej radości jest też głęboki wymiar wspólnotowy: „Pójdziemy…”. Kto mówi „pójdziemy”, ten wie, że nie jest sam. A radość tak wielka, że ledwie mieści się w duszy, musi przelewać się na zewnątrz. Rabbi Simeon ben Gamaliel z pokolenia Tannaitów komentował, że kto nie widział radości pielgrzymów wstępujących do świątyni, ten nie widział prawdziwej radości w życiu (Talmud, Sukkah 51a). Dziś, w kulturze natychmiastowej gratyfikacji, umiejętność cieszenia się oczekiwaniem jest darem kontrkultury. Kto potrafi czekać z nadzieją, ten nie jest niewolnikiem ekranu ani powiadomień.
„Już stoją nasze stopy w twoich bramach, Jeruzalem”. Psalmista jakby jednocześnie wspomina, wyobraża sobie i przeżywa. I właśnie w tym dziwnym napięciu mieści się cała tajemnica wiary: żyjemy w tym, co już, i w tym, co jeszcze nie. Adwent to czas pomiędzy. Stoimy na progu ani tu, ani tam. Brama to miejsce przejścia. Nasze stopy stoją – to nie jest metafora oderwana od ciała. Pielgrzymi naprawdę chodzili; stopy bolały, kurz się zbierał, pot lał się po czole. Wiara nie dzieje się tylko w głowie. Dzieje się w ciele, które wstaje przed świtem, które pokonuje kilometry, które klęka przy ołtarzu. Adwent jest zaproszeniem do ucieleśnienia wiary: nie tylko myśleć o Bogu, ale iść do Niego. Konkretnie. Krok po kroku.
2. Rzemieślnicy Shalom (Ps 122, 6-7)
Proście o pokój dla Jeruzalem: Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują. Niech pokój panuje w twych murach, a pomyślność w twoich pałacach.
To jest serce psalmu, jego punkt kulminacyjny i jednocześnie klucz do Adwentu: modlitwa o pokój. Hebrajskie słowo Shalom oznacza o wiele więcej niż tylko brak wojny; to pełnia, harmonia, integralność i dobrostan na każdym poziomie: ciała, ducha, relacji i życia społecznego (Miszna, Uktzin 3:12). Idąc ku Bogu, zawsze wchodzimy w przestrzeń Shalom, nawet jeśli nasze wnętrze wciąż drży od niepokoju.
Dziś te słowa brzmią boleśnie aktualnie. Gdy patrzymy na obrazy z Jerozolimy, Gazy, Betlejem, miejsc, które znamy z Ewangelii, a które znów płoną – modlitwa psalmisty przestaje być metaforą. „Proście o pokój dla Jeruzalem” to nie już poetycki wers sprzed wieków, lecz krzyk ocalenia. Widzimy rozbite domy, zapłakane matki, dzieci uczące się lęku wcześniej niż alfabet. Ale to nie tylko ich wojna. Każdy konflikt, niezależnie od geografii, jest w istocie dramatem człowieka, który utracił zdolność słuchania i współczucia. A są przecież wojny ciche, których nie pokażą kamery. Wojny w murach naszych domów – słowa ostrzejsze niż granaty, ciche chłody między małżonkami, długie milczenia między rodzicami i dziećmi. Wojny w sercach, które nie potrafią przebaczyć. To wszystko też są miejsca, gdzie trzeba wołać o Shalom. Psalm 122 nie jest więc modlitwą o geopolityczny rozejm, ale o przemianę świata zaczynającą się od środka: od tego, by pokój zamieszkał w człowieku.
Psalmista wzywa do modlitwy o pokój, ale nie w sposób bierny. „Proście” to czynność wymagająca wysiłku, a nieraz i duchowej walki. Rabini mówili, że ten, kto modli się o pokój dla innych, sam pierwszy otrzymuje pokój (Talmud Bawli, Bawa Kama 92a). To nie magia, lecz głęboka prawidłowość duchowa: człowiek, który błogosławi, przestaje być niewolnikiem gniewu. Kiedy psalmista prosi o pokój dla Jerozolimy – Miasta Pokoju – prosi tak naprawdę o urzeczywistnienie jej imienia, o powrót do tego, czym miała być od początku: miejscem spotkania Boga z człowiekiem. A my, wchodząc w Adwent, czynimy to samo. Nasza modlitwa o pokój jest zaproszeniem, by Shalom wszedł w nasze „mury” te z kamienia i te z serca. By dotknął naszych „pałaców”, czyli najgłębszych pragnień i wartości, które często porzuciliśmy w codziennym pośpiechu. Bo modlitwa o pokój nigdy nie jest ucieczką od rzeczywistości. To najodważniejsze z zanurzeń w nią akt wiary, że Bóg wciąż może przemieniać świat, który sam człowiek rozdzielił.
3. Pokój dla Braci (Ps 122, 8-9)
Ze względu na moich braci i przyjaciół będę wołał: «Pokój z tobą!» Ze względu na dom Pana, Boga naszego, modlę się o dobro dla ciebie.
To nie jest modlitwa egoisty. To modlitwa człowieka, który w głębi serca rozumie: moje zbawienie wiąże się z twoim.W tradycji katolickiej mówimy o communio sanctorum – wspólnocie świętych, ale i grzeszników, bo wszyscy jesteśmy w drodze. Filozof Martin Buber pisał, że prawdziwe życie i sens rodzą się w relacji „Ja–Ty”, a nie w izolacji „Ja–On” (Buber, 1923/2000). Psalm 122 to modlitwa Ja–Ty: do miasta, do braci, do Boga. Nie modlimy się „dla nich”, ale „z nimi” bo wiemy, że nasze dobro i nasz Shalom nie mogą być odizolowane.
W Adwencie, kiedy świat pędzi w horyzontalnym pędzie konsumpcji, psalm przypomina: prawdziwa radość rodzi się w pionie – w modlitwie – i w poziomie – w trosce o drugiego. Nie musisz ratować świata. Wystarczy, że dziś, w myślach, pomodlisz się szczerze za kogoś, kogo trudno ci kochać. To też jest przygotowanie drogi Panu. To budowanie pokoju w małych, ale fundamentalnych pęknięciach naszego życia.
Pytania do medytacji i refleksji
- Radość z oczekiwania: Czego w moim życiu naprawdę oczekuję z radością i czy potrafię cieszyć się już samym oczekiwaniem, czy tylko spełnieniem?
- Wewnętrzne mury: Gdzie zgubiłem pokój w jakich murach mojego życia (w relacjach, w decyzjach, w ciele) panuje niepokój, lęk lub konflikt?
- Apostolat Shalom: Za kogo dzisiaj mogę z głębi serca zawołać „pokój z tobą!” i co to wołanie zmieni we mnie samym?
Ćwiczenia terapeutyczno-duchowe:
- Zanim odpowiesz na trudną wiadomość, zareagujesz na krytykę, czy ruszysz do kolejnego zadania – zatrzymaj się. Na wdechu powiedz: „Panie…”, na wydechu: „obdarz mnie pokojem”. Powtórz pięć razy. To proste kotwiczenie w tu i teraz, zmniejszające reaktywność (Kabat-Zinn, 1990).
- Wybierz jedną osobę, z którą masz trudną, napiętą relację. W myślach, z głębi serca, powiedz jej: „Pokój z tobą! Modlę się o dobro dla ciebie”. Użyj słów psalmu jako terapeutycznego narzędzia zmiany perspektywy i obniżenia wewnętrznej wrogości.
- Usiądź w ciszy i wyobraź sobie Jezusa wstępującego do twojej „Jerozolimy” – czyli tam, gdzie dziś czujesz największy chaos. Nie mów – po prostu słuchaj i pozwól Mu wejść w ten obszar.
Podsumowanie
Adwent to szkoła cierpliwości, ale i szkoła nadziei aktywnej. Psalm 122 przypomina nam, że nasza duchowa wędrówka to nie samotny marsz przez pustynię. Idziemy razem – ze świętymi i grzesznikami, z żywymi i umarłymi, z tymi, którzy kochają łatwo, i tymi, którym przychodzi to z trudem. Radość nie czeka na koniec drogi. Ona jest w każdym kroku. W zapowiedzi, w oczekiwaniu, w samym fakcie, że idziemy i że nie poddaliśmy się oraz że wciąż wierzymy, mimo wszystko.
Pokój nie jest czymś, co dostajemy w prezencie pod choinkę. Pokój wymaga pracy wewnętrznej i zewnętrznej. To shalom: pełnia, integralność, harmonia. I zaczyna się od konkretnych murów – od twojego domu, twojego serca, twoich relacji. A wspólnota? To nie luksus dla dobrze zorganizowanych. To konieczność dla tych, którzy chcą przetrwać. „Ze względu na moich braci i przyjaciół” – modlimy się nie tylko dla siebie, bo wiemy, że nasze zbawienie jest splecione z ich zbawieniem. Nie ma drogi solo do Nieba.
W tym Adwencie nie próbuj być idealny. Nie próbuj robić wszystkiego. Wybierz jedno – jedną relację do uzdrowienia, jeden obszar, w którym szukasz pokoju, jedną osobę, za którą będziesz się modlić. I rób to konsekwentnie. Dzień po dniu. Bo Adwent to nie sprint. To marsz, długi, powolny, czasem męczący. Jednak w końcu – obiecuje nam psalm – staniemy. Staniemy w bramach Jeruzalem. I wtedy zrozumiemy, że cała droga była już częścią celu. Że byliśmy u celu, odkąd tylko ruszyliśmy. „Już stoją nasze stopy” – te słowa to nie pomyłka psalmisty. To wyznanie wiary. Wiara pozwala nam żyć w dwóch czasach naraz: w tym, co już się spełniło, i w tym, co dopiero nadchodzi. W tym, co widzimy, i w tym, czego jeszcze nie widzimy.
Gdy za chwilę wyjdziesz z kościoła – albo odłożysz tę książkę – weź ze sobą jedno: radość z drogi. Nie czekaj na moment, gdy wszystko się ułoży, gdy wreszcie dotrzesz, gdy w końcu będziesz gotowy. Ciesz się teraz. Z tego, że idziesz. Z tego, że ktoś idzie obok. Z tego, że Bóg czeka na końcu – ale też towarzyszy ci w każdym kroku.
Warto pamiętać, że Jeruzalem – miasto pokoju – to nie tylko miejsce na mapie. To obietnica zapisana w naszym DNA, wołanie wygrawerowane w duszy. Nasz Pan przychodzi, aby wypełnić nas Shalomem. On jest Tym, który naprawdę wie, jak ustawić trony naszych serc w porządku. A jak uczył Jezus, to właśnie ci, którzy wprowadzają pokój (eirēnopoioi), będą nazwani synami Bożymi (Mt 5,9). Niech te pierwsze dni Adwentu będą dla nas czasem radości płynącej z pewności, że już idziemy i to jest najważniejsze.
Bibliografia
Buber, M. (2000). Ja i Ty (J. Dąbrowski, Tłum.). Instytut Wydawniczy PAX. (Oryginał opublikowany w 1923).
Kabat-Zinn, J. (1990). Full catastrophe living: Using the wisdom of your body and mind to face stress, pain, and illness. Dell Publishing.
Loewenstein, G. (1987). Anticipation and the valuation of delayed consumption. The Economic Journal, 97(387), 666–684.
Miszna. (2012). Pirke Awot 1:12. W: H. Danby (Tłum.), The Mishnah. Oxford University Press. (Źródło odwołujące do etosu Aharona – „kochającego pokój i goniącego za pokojem”).
Miszna. (2012). Uktzin 3:12. W: H. Danby (Tłum.), The Mishnah. Oxford University Press. (Źródło o Shalom jako „naczyniu, które może utrzymać błogosławieństwo”).
Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia (Wyd. 5). (2003). Wydawnictwo Pallottinum. (Odniesienia do Ps122; J14,27; Mt5,9; Mt24,42).
Talmud Babiloński (Bawli). (b.d.). Traktat Sukkah 51a. Sefaria Library. Pobrano z: https://www.sefaria.org/Sukkah.51a(Odwołanie do komentarza Rabina Simeona ben Gamaliela).
Talmud Babiloński (Bawli). (b.d.). Traktat Bawa Kama 92a. Sefaria Library. Pobrano z: https://www.sefaria.org/Bava_Kamma.92a (Odwołanie do sentencji o modlitwie o pokój dla drugiego).