#PsalmNaDzień
„Bojaźń Pańska początkiem mądrości” (Ps 111,10).
Lęk zwykle nas paraliżuje. Ale nie ten. Bojaźń Boża nie jest strachem przed Bogiem, lecz szacunkiem i troską, by nie utracić z Nim więzi. To jak ostrzeżenie nawigacji, gdy zbaczasz z trasy: „Uwaga! Zbliżasz się do przepaści!”. To świadomość, że życie ma sens większy niż my sami.
Jezus wiedział o tym najlepiej – gdy w Ogrójcu drżał przed cierpieniem, nie uciekł. Oddał wszystko Ojcu, a to dało Mu siłę, by pójść na krzyż. Św. Jan ujął to dosadnie: „W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Kto się więc boi, nie wydoskonalił się w miłości” (1 J 4,18). Niezdrowy strach przed Bogiem oddala, sprawia, że człowiek chowa się jak Adam w raju. Ale bojaźń Boża to światło, które pomaga widzieć wyraźniej. To jak prowadzenie auta w gęstej mgle – bez świateł Boga możemy się rozbić.
📍 Pytania do refleksji
👉 Czy twoja relacja z Bogiem przypomina ucieczkę przed policjantem, czy raczej tęsknotę za ojcem czekającym na lotnisku?
👉 Czy bardziej lękasz się kary, czy tego, by nie stracić bliskości z Bogiem?
👉 Jakie decyzje podejmowałbyś inaczej, gdybyś szukał mądrości w Bogu, a nie w lęku przed światem?
Lęk przed światem każe ci budować bunkier. Bojaźń Boża – otworzyć drzwi na oścież.
